Wybijta sobie z głowy, że są jacyś dziennikarze w mediach głównego ścieku. To są funkcjonariusze, oficerowie frontu ideologicznego oraz TW w rękach SS (służb i byłych służb).
Ewentualne wyjątki potwierdzają regułę lub są głębiej zakonspirowane.
Przypominam, jak LK zniecierpliwiony agresywnością funkcjonariuszki zwrócił się do niej wprost pseudonimem operacyjnym "Stokrotka".
I takie mamy media, ba takie są chyba w ogóle media, ale u nas wszelkie granice przekroczone.
Po źbło w oku wypominali a w oku PIS-uaru nie widzą belki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wybijta sobie z głowy, że są jacyś dziennikarze w mediach głównego ścieku. To są funkcjonariusze, oficerowie frontu ideologicznego oraz TW w rękach SS (służb i byłych służb). Ewentualne wyjątki potwierdzają regułę lub są głębiej zakonspirowane. Przypominam, jak LK zniecierpliwiony agresywnością funkcjonariuszki zwrócił się do niej wprost pseudonimem operacyjnym "Stokrotka". I takie mamy media, ba takie są chyba w ogóle media, ale u nas wszelkie granice przekroczone.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane