Reklama
Reklama

Komentarze

4
[Usunięty użytkownik]

a jak będzie przepływał niedaleko statek to co sobie na nim pomyślą? Spojrzą na ateistę i powiedzą: oni tam są z własnej woli bo umieją budować statki. A jak spojrzą na wierzącego to wszystko wiadomo i spuszczą po nich szalupę. Wybór należy do was

J
jw12 Wyjadacz

a ja na miejscu ateisty popłynął bym sam , a katol niech się dalej modli :)

D
Dalekkk Snajper

Katol walnie belą w łeb ateistę i odpłynie tą tratwą. Tak jest zawsze.

W
Wolnowar Wyjadacz

Zależy w co wierzący. Bo co poniektory przypomni sobie Noego, co arke budował, tratwę zbuduje a wiara może zapewni mu trochę dodatkowych przemyśleń podczas podróży. A ateista poczuje się pewnie najlepiej przystosowany i wpław popłynie w nadziei, że po drodze mu ewolucyjne skrzela wyrosną...

Reklama