LP Pr III słuchałem stojąc na krześle z kablem, który robił za antenę w dłoni, jednocześnie nagrywając kawałki z radia przez mikrofon. Bardzo często moja kochana mama psuła całą imprezę krzycząc: "Paweł, proszę wyjść z psem na dwór" :)
Masz rację. Paprykarz był w zupełnie innej stalowej puszce. Z różnic to pamiętam, że herbatę sypaliśmy do czajnika i zalewało się wrzątkiem aby powstała esencja. Herbata ekspresowa była trzymana na wyjątkowe okazje typu urodziny.
Pamietam ze bułka byla pyszna i ciezka i tresciwa, pamietam ze mleko mogło zepsuc sie na następny dzien , ze pasztet w puszcze ze swinka smakował genialnie , pamiętam zapach w PEWEXie jakby weszlo się do raju , pamietam kupno anteny siatkowej i te nowe kanały , pamiętam te cudowne czasy beztroskie gdzie kazdy byl miły i szczesliwy i na wszystko było pomimo ze nieraz nic nie było . Cudowne lata , pozdro rocznik 1980 :)
Ogólnie się zgadzam. Dodam od siebie, że w PEWEXie kupowaliśmy jedną gumę Donalda i żuliśmy po trochu każdy, przekładając z buzi do buzi. Nikt nie był chory ;) Obrazek z gumy braliśmy do domu, każdy na jeden dzień, i wąchaliśmy napawając się kolorowym światem :) Nie zgodzę się z tym mlekiem. Mleko jak się zostawiło to robiło się kwaśne (też dobre). Obecnie mleko się zepsuje zanim zrobisz z niego kwaśne do ziemniaków ;)
Nie wiem dlaczego komentarz mi się usunął :( Potwierdzam to,co napisał d**a.. Dodam jeszcze,że kupowaliśmy z kumplami w PEWEXie gumę donalda i żuliśmy ją chyba w pięcioro.Z jednej buzi do drugiej i NIKT chory nie był.Obrazek z gumy każdy z nas mógł na jeden dzień zabrać do domu i upajać się zapachem "zachodniego Świata" :) Odnośnie mleka mam odmienne zdanie, ponieważ często zostawiało się specjalnie mleko by się zsiadło a następnie popijało się nim ugotowane ziemniaki. Na samą myśl dostaję ślinotoku ;) Obecnie mleko prędzej się zepsuje niż zsiądzie. Fajnie było. Pozdrawiam, rocznik jak w nicku
I normalna audycja, taka bez propagandy złodziejskiej partii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
LP Pr III słuchałem stojąc na krześle z kablem, który robił za antenę w dłoni, jednocześnie nagrywając kawałki z radia przez mikrofon. Bardzo często moja kochana mama psuła całą imprezę krzycząc: "Paweł, proszę wyjść z psem na dwór" :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
paprykarz sie nie zgadza reszta jak cie moge..ogolnie jest wspomnienie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szynka krakus nie ten smak
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację. Paprykarz był w zupełnie innej stalowej puszce. Z różnic to pamiętam, że herbatę sypaliśmy do czajnika i zalewało się wrzątkiem aby powstała esencja. Herbata ekspresowa była trzymana na wyjątkowe okazje typu urodziny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamietam ze bułka byla pyszna i ciezka i tresciwa, pamietam ze mleko mogło zepsuc sie na następny dzien , ze pasztet w puszcze ze swinka smakował genialnie , pamiętam zapach w PEWEXie jakby weszlo się do raju , pamietam kupno anteny siatkowej i te nowe kanały , pamiętam te cudowne czasy beztroskie gdzie kazdy byl miły i szczesliwy i na wszystko było pomimo ze nieraz nic nie było . Cudowne lata , pozdro rocznik 1980 :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Potwierdzam, pozdro rocznik '80
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ogólnie się zgadzam. Dodam od siebie, że w PEWEXie kupowaliśmy jedną gumę Donalda i żuliśmy po trochu każdy, przekładając z buzi do buzi. Nikt nie był chory ;) Obrazek z gumy braliśmy do domu, każdy na jeden dzień, i wąchaliśmy napawając się kolorowym światem :) Nie zgodzę się z tym mlekiem. Mleko jak się zostawiło to robiło się kwaśne (też dobre). Obecnie mleko się zepsuje zanim zrobisz z niego kwaśne do ziemniaków ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem dlaczego komentarz mi się usunął :( Potwierdzam to,co napisał d**a.. Dodam jeszcze,że kupowaliśmy z kumplami w PEWEXie gumę donalda i żuliśmy ją chyba w pięcioro.Z jednej buzi do drugiej i NIKT chory nie był.Obrazek z gumy każdy z nas mógł na jeden dzień zabrać do domu i upajać się zapachem "zachodniego Świata" :) Odnośnie mleka mam odmienne zdanie, ponieważ często zostawiało się specjalnie mleko by się zsiadło a następnie popijało się nim ugotowane ziemniaki. Na samą myśl dostaję ślinotoku ;) Obecnie mleko prędzej się zepsuje niż zsiądzie. Fajnie było. Pozdrawiam, rocznik jak w nicku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i jeszcze powinien być tygodnik "Razem" koniecznie odwrócony na ostatnią stronę... kto pamięta ten wie o czym mówię... oj rozmarzył się człowiek...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ach... Aż się łezka w oku kręci...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzwoniliście na zegarynkę żeby wyregulować zegarki? Zamawiało się też budzenie :))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie do dzisiaj bez zmian:⁠-⁠D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
fajne ale miło sie wspomina
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
MMM, śniadanko na bogato 😃
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane