Do zdarzenia doszło w 2016 r. podczas obozu rekolekcyjnego dla dzieci i młodzieży w Mikaszówce niedaleko Augustowa. Kapłan dwukrotnie zabrał 14-latka w ustronne miejsce i namiętnie całował.
"Byłem w szoku, usta miałem zamknięte, nie wiedziałem, co robić, czułem jego język, który »chodził po moich ustach«" – tak ofiara opisywała śledczym przebieg zdarzenia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
evender - Za zwykłą nie, za tą katolicką, odbytniczą już tak.
koniec świata ... już za miłość bliżniego zkazują
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do zdarzenia doszło w 2016 r. podczas obozu rekolekcyjnego dla dzieci i młodzieży w Mikaszówce niedaleko Augustowa. Kapłan dwukrotnie zabrał 14-latka w ustronne miejsce i namiętnie całował. "Byłem w szoku, usta miałem zamknięte, nie wiedziałem, co robić, czułem jego język, który »chodził po moich ustach«" – tak ofiara opisywała śledczym przebieg zdarzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
evender - Za zwykłą nie, za tą katolicką, odbytniczą już tak.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a Kaszakowi et consortes z Dąbrowy się upiekło...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no popatrz pisowski sąd go skazał?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najniższy możliwy wymiar kary. W dodatku dalej OrgioJurni go bronią.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to że oni go bronią to norma ale chyba z tymi sądami tak źle nie jest
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane