Nie przestaną. Cały czas się powołują, choć wiedzą od dawna, że zaprzeczał ich "interpretacji" swoich słów. Wszak pisowcy wiedzą lepiej, co autor miał na myśli, szczególnie gdy wyrwą jego słowa z kontekstu. Identycznie zresztą robił Macierewicz, powołując się na część swoich byłych ekspertów, którzy twierdzili, że manipuluje i przekręca ich słowa. I co z tego? Pisowskie media puszczały przekaz Macierewicza do elektoratu. Sprostowań już oczywiście nie.
Nie przestaną. Cały czas się powołują, choć wiedzą od dawna, że zaprzeczał ich "interpretacji" swoich słów. Wszak pisowcy wiedzą lepiej, co autor miał na myśli, szczególnie gdy wyrwą jego słowa z kontekstu. Identycznie zresztą robił Macierewicz, powołując się na część swoich byłych ekspertów, którzy twierdzili, że manipuluje i przekręca ich słowa. I co z tego? Pisowskie media puszczały przekaz Macierewicza do elektoratu. Sprostowań już oczywiście nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane