Wiele lat temu, w bacówce na halach kupiliśmy (ohydne zresztą) owcze mleko od młodego juhasa. Ubrany był biednie. W podartą za dużą koszulę, zwykłe płócienne spodnie i schodzone trampki. Zostawiliśmy mu więcej kasy niż chciał za to mleko, choć wcale nie było tanie. Tego samego wieczora spotkaliśmy tego łepka w Zakopanym w... Pewexie. Odwalony w super ciuchach, kupował alkohol i papierosy oczywiście za dolce.
To nie jeździjcie tam i problem sam się rozwiąże. Ja już od dawna wolę odwiedzać inne góry, gdzie równie ładnie a nawet ładniej. I nie ma tych cholernych pazernych polskich górali i tandetnych plastikowych pseudo atrakcji.
Ciekawie ile inne obsługi kosztują, np. takiej jurniej góralki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gorale jak koorwy.... Za kase wszystko.... I muszelki w kapeluszu....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiele lat temu, w bacówce na halach kupiliśmy (ohydne zresztą) owcze mleko od młodego juhasa. Ubrany był biednie. W podartą za dużą koszulę, zwykłe płócienne spodnie i schodzone trampki. Zostawiliśmy mu więcej kasy niż chciał za to mleko, choć wcale nie było tanie. Tego samego wieczora spotkaliśmy tego łepka w Zakopanym w... Pewexie. Odwalony w super ciuchach, kupował alkohol i papierosy oczywiście za dolce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe ile kosztuje ,,bicie" konika ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie jeździjcie tam i problem sam się rozwiąże. Ja już od dawna wolę odwiedzać inne góry, gdzie równie ładnie a nawet ładniej. I nie ma tych cholernych pazernych polskich górali i tandetnych plastikowych pseudo atrakcji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane