Gdyby dla katolika na pierwszym miejscu był Jezus, to katolicy byliby najbardziej zawziętymi lewakami, kochającymi uchodźców i imigrantów, broniącymi wszelkich prześladowanych grup, na czele z osobami LGBT, zwolennikami socjalistycznej gospodarki oraz osobami przekazującymi nadwyżki swoich dochodów nie na kapłanów i kościoły tylko na biednych i potrzebujących. Dla katolika na pierwszym miejscu jest atawistyczna przynależność plemienna.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
A na drugim mozliwosc robienia dowolnej poruty z poczuciem absolutnej racji, w najgorszym razie z perspektywa oczyszczenia sumienia za niewielka oplata. To nie sluzy do refleksji moralnej, tylko do jej unikniecia.
Jak w każdej religijnej lub ideologicznej dyktaturze, gdzie wyznawcy nie muszą męczyć się trudnym i wyczerpującym procesem myślenia, szczególnie krytycznego. Za wyznawców myśli guru/kapłani/wódz/partia.
Gdyby dla katolika na pierwszym miejscu był Jezus, to katolicy byliby najbardziej zawziętymi lewakami, kochającymi uchodźców i imigrantów, broniącymi wszelkich prześladowanych grup, na czele z osobami LGBT, zwolennikami socjalistycznej gospodarki oraz osobami przekazującymi nadwyżki swoich dochodów nie na kapłanów i kościoły tylko na biednych i potrzebujących. Dla katolika na pierwszym miejscu jest atawistyczna przynależność plemienna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A na drugim mozliwosc robienia dowolnej poruty z poczuciem absolutnej racji, w najgorszym razie z perspektywa oczyszczenia sumienia za niewielka oplata. To nie sluzy do refleksji moralnej, tylko do jej unikniecia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak w każdej religijnej lub ideologicznej dyktaturze, gdzie wyznawcy nie muszą męczyć się trudnym i wyczerpującym procesem myślenia, szczególnie krytycznego. Za wyznawców myśli guru/kapłani/wódz/partia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ronald co ty ćpasz ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane