w norwegii to normalne,tylko nie żadna kara ale opłata za wizytę,tylko tu jak sie wpłaci w ciągu roku okresloną kwote za wizyty,to juz więcej opłat sie nie ponosi
Wpadłem na świetny pomysł. Aby oznaczać pacjentów plakietkami nie stawia się na wizyty! Zrobić trzy kategorie pacjenta. W ciągu ostatnich dwóch lat nie przyszedł na 1 wizytę. Na 3 lub więcej niż trzy. A potem karą byłoby ze gdyby się umawiał do jakiegoś lekarza to dostanie więcej czekania! Bo przed nim będą umawiani co co zawsze się stawili albo odwołali wizytę gdy nie mogli się stawić.
vacarius, w praktyce takie genialne pomysły jak ten, mutują i dziwnym trafem zawsze powodują pojawienie się "prezentów" dla osób mających dostęp do takiej bazy - a tu się kogo przesunie bo "przypadkiem" dostał karę za niestawienie się, a tu wymaże u kogoś innego, żeby szybciej dostał się do lekarza. im bardziej skomplikowany system i bardziej zależny od widzimisię ludzi mających do niego dostęp, tym bardziej skorumpowany i zawodny.
Bardzo mądry pomysł. Wiedzą to dokładnie ci pacjenci, którzy na wizytę czekają np pół roku a gdy już termin przyjdzie pod drzwiami lekarza czeka połowa pacjentów bo pozostali zrezygnowali i ,,zapomnieli" powiadomić. Ile osób mogłoby się dostać na upragnioną wizytę, gdyby nie tacy ,,pacjenci".
Przeciez system NFZ rozsyła smsy przypominające 24 h przed wizytą niestety nie do wszystkich. Ci co je dostają mogliby odwoływać, ale po co? Bomisie mają to gdzieś. Gdyby system docierał do 100% mozna byłoby karać np 50 zl. Zgony i nieubezpieczeni odznaczeni są na czerwono. Nie trzeba dzwonić tylko mieć możliwość odesłania smsa potwierdzam/odwoluje i po sprawie. Jeśli nie odsyłają to tracą wizyte i kara.
Nie wiem, jak teraz, ale parę lat temu sama nie odwołałam wizyty. Próbowałam cały dzień się dodzwonić, ale mi się nie udało. Zapisywałam się w okienku. Gdyby można było faktycznie odwołać sms-em, to myślę, że więcej ludzi odwoływałoby.
Nie wiem, gdzie w Polsce wizyty na nfz są przypominane, bo u nas nie są. Przypominają o tym jedynie prywatne przychodnie.
smsy, internetowe system rezerwacji, systemy powiadomień, listy kolejkowe... a wystarczy tylko wprowadzić symboliczną opłatę za każdą wizytę (powiedzmy 10zł) i kolejki do lekarzy (przynajmniej tych rodzinnych) skurczą się z dnia na dzień o połowę.
Chcesz babciom ostatnia rozrywke odebrac, mezowie na cmentarzu, dzieci z domu, z sasiadami juz dawno sklocone.
Jedyne miejsce do pogadania, poczekalnia u lekarza.
wiem, że to "okrutne" bo babcie tracą rozrywkę, ale taki system wstępnego przesiewania pacjentów, "którym się nudzi" i wymyślają sobie choroby, przynajmniej działa... i niech będzie 5tka za wizytę - efekt będzie taki sam.
To jest dobry pomysł. Ten kto nie odwoła bo zapomniał powinien zostać obciążony kosztami wizyty, jeśli ktoś udowodni że nie odwołał bo się nie dodzwonił to wtedy kosztami obciążona zostanie przychodnia w której nie odebrano telefonu. Maksymalny czas oczekiwania na rozmowę powinien być poniżej 5 minut.
Poproszę o tego konia. Na rejestrację można się dodzwonić po za godzinami porannymi gdy otwierana jest przychodnia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I karać babcie co zapomniała po 2 latach czekania? A czy jest w ogóle jakiś system który automatyczne wyrejestrowuje zmarłych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w norwegii to normalne,tylko nie żadna kara ale opłata za wizytę,tylko tu jak sie wpłaci w ciągu roku okresloną kwote za wizyty,to juz więcej opłat sie nie ponosi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wpadłem na świetny pomysł. Aby oznaczać pacjentów plakietkami nie stawia się na wizyty! Zrobić trzy kategorie pacjenta. W ciągu ostatnich dwóch lat nie przyszedł na 1 wizytę. Na 3 lub więcej niż trzy. A potem karą byłoby ze gdyby się umawiał do jakiegoś lekarza to dostanie więcej czekania! Bo przed nim będą umawiani co co zawsze się stawili albo odwołali wizytę gdy nie mogli się stawić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
vacarius, w praktyce takie genialne pomysły jak ten, mutują i dziwnym trafem zawsze powodują pojawienie się "prezentów" dla osób mających dostęp do takiej bazy - a tu się kogo przesunie bo "przypadkiem" dostał karę za niestawienie się, a tu wymaże u kogoś innego, żeby szybciej dostał się do lekarza. im bardziej skomplikowany system i bardziej zależny od widzimisię ludzi mających do niego dostęp, tym bardziej skorumpowany i zawodny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dodzwonił się zamówić wizytę to i dodzwoni się odwołać;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czasami prędzej w kotka można wygrać, niż dodzwonić się do niektórych lekarzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bardzo mądry pomysł. Wiedzą to dokładnie ci pacjenci, którzy na wizytę czekają np pół roku a gdy już termin przyjdzie pod drzwiami lekarza czeka połowa pacjentów bo pozostali zrezygnowali i ,,zapomnieli" powiadomić. Ile osób mogłoby się dostać na upragnioną wizytę, gdyby nie tacy ,,pacjenci".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeciez system NFZ rozsyła smsy przypominające 24 h przed wizytą niestety nie do wszystkich. Ci co je dostają mogliby odwoływać, ale po co? Bomisie mają to gdzieś. Gdyby system docierał do 100% mozna byłoby karać np 50 zl. Zgony i nieubezpieczeni odznaczeni są na czerwono. Nie trzeba dzwonić tylko mieć możliwość odesłania smsa potwierdzam/odwoluje i po sprawie. Jeśli nie odsyłają to tracą wizyte i kara.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem, jak teraz, ale parę lat temu sama nie odwołałam wizyty. Próbowałam cały dzień się dodzwonić, ale mi się nie udało. Zapisywałam się w okienku. Gdyby można było faktycznie odwołać sms-em, to myślę, że więcej ludzi odwoływałoby. Nie wiem, gdzie w Polsce wizyty na nfz są przypominane, bo u nas nie są. Przypominają o tym jedynie prywatne przychodnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
smsy, internetowe system rezerwacji, systemy powiadomień, listy kolejkowe... a wystarczy tylko wprowadzić symboliczną opłatę za każdą wizytę (powiedzmy 10zł) i kolejki do lekarzy (przynajmniej tych rodzinnych) skurczą się z dnia na dzień o połowę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chcesz babciom ostatnia rozrywke odebrac, mezowie na cmentarzu, dzieci z domu, z sasiadami juz dawno sklocone. Jedyne miejsce do pogadania, poczekalnia u lekarza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiem, że to "okrutne" bo babcie tracą rozrywkę, ale taki system wstępnego przesiewania pacjentów, "którym się nudzi" i wymyślają sobie choroby, przynajmniej działa... i niech będzie 5tka za wizytę - efekt będzie taki sam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja bym poszedł dalej i karał w ogóle za wizytę, bo po co to system i państwo obciążać, albo idz do baby ziołami się lecz, albo umieraj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Potrzebne jeszcze statystyki ile osób zmarło i nie doczekało się wizyty po latach ( pan/i przyjdzie w maju będziemy zapisywali na przyszły rok )
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest dobry pomysł. Ten kto nie odwoła bo zapomniał powinien zostać obciążony kosztami wizyty, jeśli ktoś udowodni że nie odwołał bo się nie dodzwonił to wtedy kosztami obciążona zostanie przychodnia w której nie odebrano telefonu. Maksymalny czas oczekiwania na rozmowę powinien być poniżej 5 minut.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane