żaden ateista nie będzie wiary ośmieszał bo to ludzie pokorni i tolerancyjni ci którzy wyśmiewają i szkalują innych z powodu wiary to idioci i nie ważne czy uważają się za katolików czy za ateistów czy innych szamanów
Jakby ateiści byli pokorni i tolerancyjni, to na widok pe****la w sutannie padałbyś na kolana w błoto nie z własnej potrzeby tylko z przymusu i odpowiedzialności karnej. Dzięki nam opłatek niedzielny nie jest obowiązkowy dla wszystkich. Choć część niedziel udało się IM Nam zaje.bać.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
znowu mylisz wewnętrzną pokorę ze służalczością ale u was to normalne... wiesz że można udowodnić poglądy bez ośmieszania i hejtu czy na tych lekcjach chorowałeś? a opłatek nie jest obowiązkowy jak i wiara i nigdy za demokracji u nas nie były... a jak tam zgaszenie świeczek w sejmie popierasz?
@Patryk - gdzie wyczytałeś, że osoby "pokorne i tolerancyjne" nie wyśmiewają tego, co absurdalne? No i gdzie wyczytałeś, że każdy ateista jest "pokorny i tolerancyjny"?
"mylisz wewnętrzną pokorę ze służalczością" - nie, on niczego nie myli. To ty napisałeś "pokorni" a nie "wewnętrznie pokorni" (cokolwiek by to miało znaczyć), a więc jeśli sam dopuszczasz różne znaczenia pokory, to nie uściślając, dałeś każdemu czytelnikowi pole do własnej interpretacji. "wiesz że można udowodnić poglądy" - a wiesz, że ośmieszanie nie musi służyć udowadnianiu poglądów? Może być np. narzędziem obnażania obłudy, hipokryzji, nielogiczności, absurdu itp. itd., albo po prostu służyć celom rozrywkowym? "wiara i nigdy za demokracji u nas nie były" - kłamstwo.
Obowiązek nie musiał wynikać z prawa stanowionego, ale np. z oczekiwań społecznych, szczególnie na prowincji. Nawet dziś są wsie w Polsce, gdzie osoba niepraktykująca naraża się na ostracyzm całej społeczności, a dawniej ryzykowanoby linczem lub wygnaniem. Oczywiście żydów czy innych innowierców to nie dotyczyło, bo stanowili odrębne grupy społeczne, ale spróbowałbyś jako Polak z katolickiej rodziny odejść od katolicyzmu, to w wielu miejscach rodzina z sąsiadami by cię zagryzła.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Jesli wiary sie uzywa do narzucania ateistom, co i kiedy maja robic, to co to moze kogo obchodzic, jesli krytyka podstaw narzucania jest przez wyznawciw odbierana jako szkalowanie lub osmieszanie? Ze tolerancyjni to owszem, ale skad pokore wytrzasnales? Gambit dobrego ateisty: szanuj mnie, zebym mogl swojej wiary uzywac do regulowania TWOJEGO zycia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Poglady o niestnieniu czegos nie da sie udowodnic w ogole, jesli to cos co i rusz zmienia cechy, i raz jest sprawiedliwe, a raz milosierne np.. Udowadniac powinni jedynie postulujacy istnienie czegos, nadawszy temu falsyfikowalne cechy. Poki to nie zachodzi, szariat na tej podstawie zasluguje na wysmiewanie, a sam postulat szariatu na szkalowanie, a nawet uragowisko.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Dla ilustracji: jedynym orawdziwym bogiem jest Odyn. Obiecal, ze lodowych gigantow zlikwiduje, i tak tez jest. Nie ma lodowych gigantow. Prosze mi tu udowodnic, ze Odyna tez nie ma. A ja uznam to za szkalowanie, uraganie, osmieszanie, a moze nawet zakrawanie:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
i tu gruzawik się zgodzę a z ciebie to homo taki ateistra że w wielkanoc z koszyczkiem popylasz a jak w domu nie widzą to japę drzesz... jakbyś zachorował modliłbyś się w kaplicy jaqk twój idol redaktor lis
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Jak ja uwielbiam jasnowidzow i prorokow:) Tal sie sklada, ze to ja, zeby rodzinie przykrosci nie robic, poproszony, zanioslem kidys koszyk. A co mi to moze szkodzic? Podobniez w szpitalu, od kiedy rzucilem palenie, podejrzewam ze moim ulubionym miejscem bylaby kaplica, skoro o biblioteke/czytelnie trudno. Grunt, zeby nie smierdzialo szpitalem.
@Patryk - w którym miejscu napisałem, że jestem ateistą? Skąd wiesz, dokąd, kiedy i z czym popylam? Skąd wiesz, co bym robił, jakbym zachorował? Skąd wiesz, kto i czy ktokolwiek jest moim idolem? Myślałem, że wchodzę w polemikę z osobą na jakimś poziomie, ale najwyraźniej bardzo się pomyliłem. Wszedłem w polemikę ze skończonym id**tą.
Szczerze mówiąc mnie jako ateiście nawet nie przyszło by do głowy kogokolwiek ośmieszć. Niech się kiszą we własnym sosie, byle się do mnie nie przyp.....li. Ja mam ciekawsze zajęcia.
żaden ateista nie będzie wiary ośmieszał bo to ludzie pokorni i tolerancyjni ci którzy wyśmiewają i szkalują innych z powodu wiary to idioci i nie ważne czy uważają się za katolików czy za ateistów czy innych szamanów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakby ateiści byli pokorni i tolerancyjni, to na widok pe****la w sutannie padałbyś na kolana w błoto nie z własnej potrzeby tylko z przymusu i odpowiedzialności karnej. Dzięki nam opłatek niedzielny nie jest obowiązkowy dla wszystkich. Choć część niedziel udało się IM Nam zaje.bać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znowu mylisz wewnętrzną pokorę ze służalczością ale u was to normalne... wiesz że można udowodnić poglądy bez ośmieszania i hejtu czy na tych lekcjach chorowałeś? a opłatek nie jest obowiązkowy jak i wiara i nigdy za demokracji u nas nie były... a jak tam zgaszenie świeczek w sejmie popierasz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Patryk - gdzie wyczytałeś, że osoby "pokorne i tolerancyjne" nie wyśmiewają tego, co absurdalne? No i gdzie wyczytałeś, że każdy ateista jest "pokorny i tolerancyjny"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"mylisz wewnętrzną pokorę ze służalczością" - nie, on niczego nie myli. To ty napisałeś "pokorni" a nie "wewnętrznie pokorni" (cokolwiek by to miało znaczyć), a więc jeśli sam dopuszczasz różne znaczenia pokory, to nie uściślając, dałeś każdemu czytelnikowi pole do własnej interpretacji. "wiesz że można udowodnić poglądy" - a wiesz, że ośmieszanie nie musi służyć udowadnianiu poglądów? Może być np. narzędziem obnażania obłudy, hipokryzji, nielogiczności, absurdu itp. itd., albo po prostu służyć celom rozrywkowym? "wiara i nigdy za demokracji u nas nie były" - kłamstwo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obowiązek nie musiał wynikać z prawa stanowionego, ale np. z oczekiwań społecznych, szczególnie na prowincji. Nawet dziś są wsie w Polsce, gdzie osoba niepraktykująca naraża się na ostracyzm całej społeczności, a dawniej ryzykowanoby linczem lub wygnaniem. Oczywiście żydów czy innych innowierców to nie dotyczyło, bo stanowili odrębne grupy społeczne, ale spróbowałbyś jako Polak z katolickiej rodziny odejść od katolicyzmu, to w wielu miejscach rodzina z sąsiadami by cię zagryzła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesli wiary sie uzywa do narzucania ateistom, co i kiedy maja robic, to co to moze kogo obchodzic, jesli krytyka podstaw narzucania jest przez wyznawciw odbierana jako szkalowanie lub osmieszanie? Ze tolerancyjni to owszem, ale skad pokore wytrzasnales? Gambit dobrego ateisty: szanuj mnie, zebym mogl swojej wiary uzywac do regulowania TWOJEGO zycia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poglady o niestnieniu czegos nie da sie udowodnic w ogole, jesli to cos co i rusz zmienia cechy, i raz jest sprawiedliwe, a raz milosierne np.. Udowadniac powinni jedynie postulujacy istnienie czegos, nadawszy temu falsyfikowalne cechy. Poki to nie zachodzi, szariat na tej podstawie zasluguje na wysmiewanie, a sam postulat szariatu na szkalowanie, a nawet uragowisko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla ilustracji: jedynym orawdziwym bogiem jest Odyn. Obiecal, ze lodowych gigantow zlikwiduje, i tak tez jest. Nie ma lodowych gigantow. Prosze mi tu udowodnic, ze Odyna tez nie ma. A ja uznam to za szkalowanie, uraganie, osmieszanie, a moze nawet zakrawanie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i tu gruzawik się zgodzę a z ciebie to homo taki ateistra że w wielkanoc z koszyczkiem popylasz a jak w domu nie widzą to japę drzesz... jakbyś zachorował modliłbyś się w kaplicy jaqk twój idol redaktor lis
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ja uwielbiam jasnowidzow i prorokow:) Tal sie sklada, ze to ja, zeby rodzinie przykrosci nie robic, poproszony, zanioslem kidys koszyk. A co mi to moze szkodzic? Podobniez w szpitalu, od kiedy rzucilem palenie, podejrzewam ze moim ulubionym miejscem bylaby kaplica, skoro o biblioteke/czytelnie trudno. Grunt, zeby nie smierdzialo szpitalem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ech Patryk47931, a tak Ci dobrze szło. Musiałeś zakończyć sakramentalnym “...a u was to biją murzynów”?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Patryk - w którym miejscu napisałem, że jestem ateistą? Skąd wiesz, dokąd, kiedy i z czym popylam? Skąd wiesz, co bym robił, jakbym zachorował? Skąd wiesz, kto i czy ktokolwiek jest moim idolem? Myślałem, że wchodzę w polemikę z osobą na jakimś poziomie, ale najwyraźniej bardzo się pomyliłem. Wszedłem w polemikę ze skończonym id**tą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale próbować trzeba!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczerze mówiąc mnie jako ateiście nawet nie przyszło by do głowy kogokolwiek ośmieszć. Niech się kiszą we własnym sosie, byle się do mnie nie przyp.....li. Ja mam ciekawsze zajęcia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane