Reklama

Kontekst przeglądania wygasł. Wróć do listy i otwórz wpis ponownie, aby zachować jej kolejność.

Reklama

Komentarze

13
H
homo_sapiens Padawan

No tak, ale to w dość odległej skali czasowej (kilku miliardów lat). Atomy tworzące nasze ciała znacznie wcześniej staną się po prostu częścią litosfery, atmosfery i/lub hydrosfery Ziemi. Tylko że duchowni (przynajmniej katoliccy) temu nie zaprzeczają. Twierdzą natomiast, że "oprócz ciała człowiek ma przecież i duszę" ["już rzężą żądze u stóp" - ciekawe, czy ktoś załapie :)], która po śmierci zamieszka w takim albo innym klubie dla wybranych. Oczywiście nikt istnienia tejże duszy nie udowodnił, podobnie jak istnienia tych klubów albo samego naczelnego kreatora-ludobójcy.

S
Szakal1315 Szyderca

Z naukowego punktu widzenia owa "dusza" moze byc po prostu forma energii jakiejs nam dotychczas nieznanej egzotycznej fizyki wraz z jej prawami. Musza nasze mozgi jeszcze troche podrosnac i dorosnac by to ogarnac. Kto to byl w antycznej Grecji co to "wiem ze nic nie wiem" powiedzial? :-)

H
homo_sapiens Padawan

Słowo klucz: "może". Sama energia niczego by nie wyjaśniała, bo według różnych religii dusza to również, a nawet przede wszystkim, informacja (np. zapis popełnionych grzechów). Wyobrażasz sobie sądzić np. energię kinetyczną za złe uczynki?

S
Szakal1315 Szyderca

Kazdy atom naszego ciala, naszej planety pochodza ze srodka wielkiej gwiazdy, przekraczajacej masa set-krotnie mase naszego slonca ktora przed miliardami lat po swojej super nova smierci wyzucila w kosmos wszystkie te pierwiastki utworzone w procesie stelarnej nukleosyntesy i ktore to pierwiastki umozliwily powstanie ukladu slonecznego i najprawdopodobniej takze tych sasiednich.

K
Klek Wieśniak

Lepiej mi tu Pani napisze której z 63662 płci będą te atomy, bo ja z atomami hetero nie zamierzam latac po kosmosie

A
Anonim22722 JP 100%

Oj dzieciaki, nawet nauka poza granicę śmierci zajrzeć nie potrafi. Twierdzenia, ze ciało, w którym ustaje krążenie umarło, to żadna nauka, tylko zwykła obserwacja. Zarozumiałość ludzi nauki nie różni się od zarozumiałości kleru. Zresztą każdy niech wierzy w co chcą, to akurat nie ma większego znaczenia, ważne aby być dobrym człowiekiem i nie krzywdzić innych, a takie słowa nieco krzywdzą , bo to jak splunięcie w twarz naszym babciom wychowanym w innych czasach.

M
mar_mir

Nic nie zagląda dalej niż nauka, więc mówienie, że ograniczenia nauki to jej wada, sugeruje, że istnieje coś innego co potrafi zaglądnąć dalej. Nie istnieje.

H
homo_sapiens Padawan

"Zarozumiałość ludzi nauki nie różni się od zarozumiałości kleru" - bardzo się mylisz. Gdy uczeni czegoś nie wiedzą, to nie snują fantastycznych bajek, przedstawiając je jako prawdy objawione, za nieuznanie których można trafić na stos. Nawet nieweryfikowalne teorie i hipotezy mają dokładnie taki status: hipotezy, a nie prawdy objawionej. "Zresztą każdy niech wierzy w co chcą" - i niech jeszcze nie próbuje narzucać swej wiary (lub prawa z niej wynikającego) wszystkim innym.

Reklama