Reklama
Reklama

Komentarze

7
Zdjęcie profilowe
guru2 Wyjadacz

Nie ekolog, a ekozyeb.

[Usunięty użytkownik]

Acha, a resztę artykuliku przeczytałeś? "Niestety, mimo wszelkich zabezpieczeń, Rosolie znalazł się w sytuacji, która mogła skończyć się śmiercią. W momencie, gdy wąż zaczął zaciskać się niebezpiecznie na jego ciele, Rosolie zdecydował się wycofać z eksperymentu." - więc nikt nikogo nie połknął, w dodatku było to 10 lat temu ...

S
Sosen9 Wieśniak

W dodatku anakonda trawiąc człowieka pewnie by zdechła zabita przez inne drapieżniki, gdyż w trakcie trawienia była by bardzo ospała i pewnie jeszcze podtruta rozkładającymi się tekstyliami w które ten "ekolog" był odziany!

Zdjęcie profilowe
kornas1988 Wyjadacz

zrobil to pod publike zeby dostac hajsy na swoj "szczytny cel". jak doszlo co do czego kiedy waz mial za za kilka min zabic to sie wycofal, potem tlumaczyl ze chodzilo mu o przekaz a nie o to zeby wszamala go anakonda

T
Tomasz27417 Wieśniak

Powinien siedzieć za znęcanie się nad zwierzętami. Najpierw narobił wężu apetytu, a potem spier**lił.

W
wahlul Wieśniak

Gościu do połknięcia zabezpieczony był zbroją która miała chronić przed połamaniem jego barki i żebra. Bez połamania tych kości nawet największa anakonda na świecie człowieka by nie połknęła. Liczyli na sensację, super nagrania z wnętrza ale nie poszło. Akcja marketingowa naciągana jak podwójne arabskie gogle ale przygotowanie merytoryczne na zasadzie "wrzućmy petardę do kibla i zobaczymy co się stanie". Teraz jeszcze coś pi****lą o zagrożeniu życia???

J
ju777 Wieśniak

To w sumie szkoda że go nie zażarła. Byłoby jednego kr***na mniej.

Reklama