Traktuję to jak rodzaj show, pokazu, inscenizacji. W teatrze "umawiamy się" z aktorami, że przebiorą się przed spektaklem w kostiumy, zajmą naszą uwagę, przekażą pewne treści, pozwolą się wzruszyć, zastanowić, coś przeżyć. W operze, w cyrku, na koncercie, na meczu i w kościele jest podobnie. W ostatnim przypadku ok jest to, że płacisz za bilet w połowie przedstawienia. Jak akcja się fajnie rozkręca, monolog nie zamula, oprawa i muzyka spoko, jest interakcja z publiką - to wrzucasz do koszyka i oglądasz, albo rozczarowany nie płacisz i wychodzisz z imprezy. Pozostałe występy tego nie mają.
wstęp co łaska ... ale nie mniej niż średnia płaca z uwagi na rangę artystów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Smieszne przebierance odstawiaja cyrk, dla ubogich mentalnie...za pieniadze!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak wyglądają wrzody na ciele Polski.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kabaret wsadź mi tu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Traktuję to jak rodzaj show, pokazu, inscenizacji. W teatrze "umawiamy się" z aktorami, że przebiorą się przed spektaklem w kostiumy, zajmą naszą uwagę, przekażą pewne treści, pozwolą się wzruszyć, zastanowić, coś przeżyć. W operze, w cyrku, na koncercie, na meczu i w kościele jest podobnie. W ostatnim przypadku ok jest to, że płacisz za bilet w połowie przedstawienia. Jak akcja się fajnie rozkręca, monolog nie zamula, oprawa i muzyka spoko, jest interakcja z publiką - to wrzucasz do koszyka i oglądasz, albo rozczarowany nie płacisz i wychodzisz z imprezy. Pozostałe występy tego nie mają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane