Mój wujo, górnik kiedyś pojechał autokarem na protest Solidarności 80, nie wiedział przeciwko czemu, ale dostał płatny dzień wolny to ppjechał, wszyscy się schlali i zdemolowali wynajęty autokar, sporo ich to kosztowało. Od tego czasu na protesty nie jeździ.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Mój wujo, górnik kiedyś pojechał autokarem na protest Solidarności 80, nie wiedział przeciwko czemu, ale dostał płatny dzień wolny to pojechał. Wszyscy się schlali i zdemolowali wynajęty autokar, sporo ich to kosztowało. Od tego czasu na protesty nie jeździ.
a my w kieleckiej Fabryce Łozysk Tocznych "Iskra" jak kiedyś w akcie poparcia Solidurności spaliśmy na styropianie w świetlicy to też zdarzył się eksces obyczajowy po którym skończyło się sypianie na styropianie
No przecież nie można oczekiwać od przeciętnego katolika, żeby olimpiada kojarzyła się z Olimpem i greckimi bogami. Skoro są postacie przy stole, to MUSI być parodia "ostatniej wieczerzy". Zresztą to nawet nie jest kwestia jakiejś indywidualnej refleksji i przemyślenia - jak ich kapłani i religijne media ogłoszą, że dopuszczono się profanacji, to stado bezrozumnych owiec i baranów będzie dokładnie to powtarzać. Mentalność plemienna plus syndrom oblężonej twierdzy.
To wyobraź sobie, że pół rodziny nazywa Cię katolikiem (nie jest to oczywiście w ich mniemaniu żadna obraza) i nic, co powiesz, nie przekona ich, że białe jest białe. "Zostałeś ochrzczony, więc jesteś katolikiem." I koniec dyskusji.
Otóż nie! Pisowską część rodziny pogoniłem w p*zdu. Nie utrzymuję kontaktów - nie znam. Dzieci nie chrzciłem, a i sam siebie również. To że ktoś cię zalicza np. do kiboli Wisły, nie znaczy że musisz być jej kibolem. Wszystkie sekty - wyp*erdalać!
A gdzie wyczytałeś, że ja sam siebie zaliczam do katolików? Skoro, jak pisałem, próbowałem przekonać ich, że jest inaczej, to chyba jasno świadczy o tym, że sam się za katolika nie uważam. "pogoniłem w p*zdu" - rodziny i relacje między ludźmi w rodzinach są różne. Najwyraźniej moją rodzinę łączy znacznie więcej niż Twoją. "Pogonienie" w moim przypadku byłoby nieludzkie i zwyczajnie głupie. Nie mówiąc o tym, że dowiódłbym, że to ja jestem fanatykiem.
Mój wujo, górnik kiedyś pojechał autokarem na protest Solidarności 80, nie wiedział przeciwko czemu, ale dostał płatny dzień wolny to ppjechał, wszyscy się schlali i zdemolowali wynajęty autokar, sporo ich to kosztowało. Od tego czasu na protesty nie jeździ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mój wujo, górnik kiedyś pojechał autokarem na protest Solidarności 80, nie wiedział przeciwko czemu, ale dostał płatny dzień wolny to pojechał. Wszyscy się schlali i zdemolowali wynajęty autokar, sporo ich to kosztowało. Od tego czasu na protesty nie jeździ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a my w kieleckiej Fabryce Łozysk Tocznych "Iskra" jak kiedyś w akcie poparcia Solidurności spaliśmy na styropianie w świetlicy to też zdarzył się eksces obyczajowy po którym skończyło się sypianie na styropianie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kiedy protest przed Ambasadą Austrii w obronie xiędza Radosława Pleskota , prześladowanego przez austriacką Policję?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ta młodzież, te laseczki, to kandydatki na kolejne żony babiarza, czy przeciw komunie ? Lennon musi odejść?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czemu akurat tam i kto kogo, czym obraził? Ja rozumiem, że tylko katole mają jakiekolwiek uczucia, które można urazić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No przecież nie można oczekiwać od przeciętnego katolika, żeby olimpiada kojarzyła się z Olimpem i greckimi bogami. Skoro są postacie przy stole, to MUSI być parodia "ostatniej wieczerzy". Zresztą to nawet nie jest kwestia jakiejś indywidualnej refleksji i przemyślenia - jak ich kapłani i religijne media ogłoszą, że dopuszczono się profanacji, to stado bezrozumnych owiec i baranów będzie dokładnie to powtarzać. Mentalność plemienna plus syndrom oblężonej twierdzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wstyd Wam Polacy, tej oglupionej ciemnoty, przez sekte kosciola? Znacie gluposzy narod? Tylko wstyd na swiecie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mi wstyd, ale co mogę zrobić? "Nie mamy pańskiego płaszcza..."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla mnie obrazą byłoby nazwanie mnie katolikiem, ale to moje subiektywne zdanie. Aż mnną obrzydzenie wstrząsa na samą myśl.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wyobraź sobie, że pół rodziny nazywa Cię katolikiem (nie jest to oczywiście w ich mniemaniu żadna obraza) i nic, co powiesz, nie przekona ich, że białe jest białe. "Zostałeś ochrzczony, więc jesteś katolikiem." I koniec dyskusji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Otóż nie! Pisowską część rodziny pogoniłem w p*zdu. Nie utrzymuję kontaktów - nie znam. Dzieci nie chrzciłem, a i sam siebie również. To że ktoś cię zalicza np. do kiboli Wisły, nie znaczy że musisz być jej kibolem. Wszystkie sekty - wyp*erdalać!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie wyczytałeś, że ja sam siebie zaliczam do katolików? Skoro, jak pisałem, próbowałem przekonać ich, że jest inaczej, to chyba jasno świadczy o tym, że sam się za katolika nie uważam. "pogoniłem w p*zdu" - rodziny i relacje między ludźmi w rodzinach są różne. Najwyraźniej moją rodzinę łączy znacznie więcej niż Twoją. "Pogonienie" w moim przypadku byłoby nieludzkie i zwyczajnie głupie. Nie mówiąc o tym, że dowiódłbym, że to ja jestem fanatykiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane