One się nie palą. Ale w razie wypadku wylewał się na ulicę silnie żrący kwas siarkowy. W przypadku takiego auta około kilkudziesięciu litrów. A to jest spore zagrożenie. Ołów w ogniu tez nie wydziela przyjemnych i zdrowych substancji.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
We wstawce masz absurdalny tekst o pożarach, nie czytasz co wstawiasz?
Widzę, że masz niewielką wiedzę o akumulatorach kwasowo - ołowiowych. Po pierwsze - elektrolitem nie jest kwas solny a siarkowy! Po drugie - stężony kwas z pękniętego w wyniku wypadku akumulatora reaguje ze stalą i innymi metalami, wydzielając skrajnie wybuchowy wodór. W podwyższonej w wyniku pożaru pojazdu temperaturze ta reakcja przebiega dosyć gwałtownie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zresztą, kiedy mówisz prawdę? Kiedy piszesz "One się nie palą.", czy kiedy piszesz "Nie uważam zagrożenia wynikłego z pożaru kilkunastu akumulatorów kwasowych za absurdalne."? Bo jest to wzajemnie sprzeczne ...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
W akumulatorze kwas nie jest stężony, to chyba elementarna wiedza? -> "37% roztworu wodnego kwasu siarkowego". I tak pomyliłem się, siarkowy, nie solny, w meritum jednak niczego to nie zmienia.
To proponuję eksperyment. Umieść stalową, wypełnioną jakimiś starymi gwoździami puszkę w ognisku, poczekaj aż się nagrzeje i wlej do niej seteczkę elektrolitu. Do kupienia w sklepach moto.Zobaczysz co się stanie ! (żartuję NIE RÓB TEGO) !!!!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nic wielkiego się nie stanie, otwarte powietrze, za to polej sobie zimne ognisko benzyną, a później weź zapałkę i zapal, żartuję nie rób tego. Tak poza tym, co? Będziesz ognisko pod akumulatorem rozpalać? Bo sam nie zapłonie.
Tak się zastanawiam, jaką energię będzie miał prąd zwarcia w takim zestawie akumulatorów. Pewnie dużo niższą niż zapałka. Niczego nie rozgrzeje a już żeby zapalić?
W 2023 roku sprzedano w świecie około 1500000 sztuk aut marki Renault. To niewiele mniej, niż aut marki Tesla. Porównaj przypadki pożarów Renówek i Tesli. Dla ułatwienia strona tesla-fire.com .
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ty chyba naprawdę jesteś upośledzona/upośledzony umysłowo, wstawiasz coś o pierwszych elektrykach na zupełnie innych ogniwach, a jak ci nie idzie płynnie przechodzisz do współczesności i zupełnie innych ogniw, btw masz stronkę reno-fire.com, żebym mógł porównać?
A prąd zwarcia w starych kwasówkach już przeliczyles? I to podłączonych pewnie równolegle w zestaw. Bo o ognisko pytałeś. I tu akurat o starych nie nowych.
Moim pierwszym samochodem przed wielu laty był bardzo stary maluszek, który rozprowadzenie pakowa miał prowadzone zwykłymi wężykami igielitowymi. Kiedyś poczułem silny zapach benzyny a silnik zaczął nierówno pracować. Zatrzymałem się, otworzyłem pokrywę. A tam benzyna tryska na rozgrzany silnik. Opary paliwa wszędzie. Silnik jako tako pracuje czyli iskra jest. I co? I nic.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
"W przypadku benzyny temperatura samozapłonu to 247-280°C", a iskry nie masz na otwartym powietrzu, przestań się wygłupiać ...
Silnik wyłączyłem, kumpel przyjechał ze złączką, naprawiliśmy na drodze i pojechaliśmy do domu. Masz jakieś doświadczenia z masywną ucieczką elektronów na masę w elektryku, bom ciekaw.
A wiesz dlaczego? Bo zazwyczaj i w starych 8 nowych samochodach winne pożarom jest nie paliwo, tylko elektryka. Palić się może wszystko prawie. Opony, smary, tapicerka. Ważne co pożar powoduje.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dzięki, właśnie potwierdziłeś, że ta wstawka to bzdura. Dla bezpieczeństwa wyjmij akumulator, ale wtedy nie pojedziesz. Prawda?
Wstawka nie moja. Piszę tylko, że największe zagrożenie pożarowe tworzą w samochodach od zawsze instalacje elektryczne, a prawdą jest że w elektrykach te instalacje są znacząco rozbudowane. Jeżeli na skutek pożaru starego samochodu elektrycznego wykonanego w dużej części z drewna gotowały się akumulatory, wyzwalały wybuchowe gazy, a te rozbryzgiwały gorący kwas, to gaszenie musiało być trudne i niebezpieczne. W tym ginka może mieć rację.
Jednocześnie to gaszenie nie mogło być jakoś szczególnie długotrwałe. Po wypaleniu konstrukcji i wylaniu akumulatorów nie miało się już co palić. Więc po części to pewnie przesada lub po prostu złe ujęcie problemu..
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Czy wiesz, że podczas ładowania akumulatorów, a szczególnie baterii w wózkach elektrycznych wydziela się niemała ilość wodoru? I co? I nic, wystarczy trochę otwartej przestrzeni. O ilu pożarach, wybuchach elektrycznych wózków widłowych słyszałeś? Baterie są tam właśnie kwasowo-ołowiowe.
Owszem, wydziela się, więc trzeba dobrej wentylacji i zabezpieczenia przed ogniem włącznie z3 odprowadzeniem ładunków elektrostatycznych. To nie są uszkodzone gotowane w ogniu zwarte akumulatory.
Za każdym razem, gdy pojawia się temat z samochodów elektrycznych przeciwnicy, jak rażeni prądem, próbują udowadniać, że samochody elektryczne sieją zniszczenie. „Są szkodliwe dla środowiska. Potrzebują więcej energii. Palą się kilkadziesiąt godzin”. W większości jest to nieprawda. - motorvolt.pl
strona motorvolt powstała, by promować elektryczną "motoryzację". Żyją z tekstów sponsorowanych przez importerów i sprzedawców takich pojazdów.Nie wymagajmy więc od nich obiektywizmu. Ciekawsze informacje o pożarach aut i czasie potrzebnym na ugaszenie publikują strony Straży Pożarnych. Wnioski można wyciągnąć samemu.
A to już wtedy mieli baterie z litem? A myślałem, że zwykle akumulatory kwasowo-ołowiowe, a te się przecież za cholerę nie palą …
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
One się nie palą. Ale w razie wypadku wylewał się na ulicę silnie żrący kwas siarkowy. W przypadku takiego auta około kilkudziesięciu litrów. A to jest spore zagrożenie. Ołów w ogniu tez nie wydziela przyjemnych i zdrowych substancji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
We wstawce masz absurdalny tekst o pożarach, nie czytasz co wstawiasz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie uważam zagrożenia wynikłego z pożaru kilkunastu akumulatorów kwasowych za absurdalne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co się tam ma palić? Woda? Kwas solny? Płyty ołowiane?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzę, że masz niewielką wiedzę o akumulatorach kwasowo - ołowiowych. Po pierwsze - elektrolitem nie jest kwas solny a siarkowy! Po drugie - stężony kwas z pękniętego w wyniku wypadku akumulatora reaguje ze stalą i innymi metalami, wydzielając skrajnie wybuchowy wodór. W podwyższonej w wyniku pożaru pojazdu temperaturze ta reakcja przebiega dosyć gwałtownie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zresztą, kiedy mówisz prawdę? Kiedy piszesz "One się nie palą.", czy kiedy piszesz "Nie uważam zagrożenia wynikłego z pożaru kilkunastu akumulatorów kwasowych za absurdalne."? Bo jest to wzajemnie sprzeczne ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W akumulatorze kwas nie jest stężony, to chyba elementarna wiedza? -> "37% roztworu wodnego kwasu siarkowego". I tak pomyliłem się, siarkowy, nie solny, w meritum jednak niczego to nie zmienia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To proponuję eksperyment. Umieść stalową, wypełnioną jakimiś starymi gwoździami puszkę w ognisku, poczekaj aż się nagrzeje i wlej do niej seteczkę elektrolitu. Do kupienia w sklepach moto.Zobaczysz co się stanie ! (żartuję NIE RÓB TEGO) !!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic wielkiego się nie stanie, otwarte powietrze, za to polej sobie zimne ognisko benzyną, a później weź zapałkę i zapal, żartuję nie rób tego. Tak poza tym, co? Będziesz ognisko pod akumulatorem rozpalać? Bo sam nie zapłonie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak się zastanawiam, jaką energię będzie miał prąd zwarcia w takim zestawie akumulatorów. Pewnie dużo niższą niż zapałka. Niczego nie rozgrzeje a już żeby zapalić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W 2023 roku sprzedano w świecie około 1500000 sztuk aut marki Renault. To niewiele mniej, niż aut marki Tesla. Porównaj przypadki pożarów Renówek i Tesli. Dla ułatwienia strona tesla-fire.com .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty chyba naprawdę jesteś upośledzona/upośledzony umysłowo, wstawiasz coś o pierwszych elektrykach na zupełnie innych ogniwach, a jak ci nie idzie płynnie przechodzisz do współczesności i zupełnie innych ogniw, btw masz stronkę reno-fire.com, żebym mógł porównać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A prąd zwarcia w starych kwasówkach już przeliczyles? I to podłączonych pewnie równolegle w zestaw. Bo o ognisko pytałeś. I tu akurat o starych nie nowych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moim pierwszym samochodem przed wielu laty był bardzo stary maluszek, który rozprowadzenie pakowa miał prowadzone zwykłymi wężykami igielitowymi. Kiedyś poczułem silny zapach benzyny a silnik zaczął nierówno pracować. Zatrzymałem się, otworzyłem pokrywę. A tam benzyna tryska na rozgrzany silnik. Opary paliwa wszędzie. Silnik jako tako pracuje czyli iskra jest. I co? I nic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"W przypadku benzyny temperatura samozapłonu to 247-280°C", a iskry nie masz na otwartym powietrzu, przestań się wygłupiać ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Silnik wyłączyłem, kumpel przyjechał ze złączką, naprawiliśmy na drodze i pojechaliśmy do domu. Masz jakieś doświadczenia z masywną ucieczką elektronów na masę w elektryku, bom ciekaw.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie Mteresa, no właśnie. Nawet w tak drastycznej sytuacji...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A wiesz dlaczego? Bo zazwyczaj i w starych 8 nowych samochodach winne pożarom jest nie paliwo, tylko elektryka. Palić się może wszystko prawie. Opony, smary, tapicerka. Ważne co pożar powoduje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzięki, właśnie potwierdziłeś, że ta wstawka to bzdura. Dla bezpieczeństwa wyjmij akumulator, ale wtedy nie pojedziesz. Prawda?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstawka nie moja. Piszę tylko, że największe zagrożenie pożarowe tworzą w samochodach od zawsze instalacje elektryczne, a prawdą jest że w elektrykach te instalacje są znacząco rozbudowane. Jeżeli na skutek pożaru starego samochodu elektrycznego wykonanego w dużej części z drewna gotowały się akumulatory, wyzwalały wybuchowe gazy, a te rozbryzgiwały gorący kwas, to gaszenie musiało być trudne i niebezpieczne. W tym ginka może mieć rację.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jednocześnie to gaszenie nie mogło być jakoś szczególnie długotrwałe. Po wypaleniu konstrukcji i wylaniu akumulatorów nie miało się już co palić. Więc po części to pewnie przesada lub po prostu złe ujęcie problemu..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy wiesz, że podczas ładowania akumulatorów, a szczególnie baterii w wózkach elektrycznych wydziela się niemała ilość wodoru? I co? I nic, wystarczy trochę otwartej przestrzeni. O ilu pożarach, wybuchach elektrycznych wózków widłowych słyszałeś? Baterie są tam właśnie kwasowo-ołowiowe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Owszem, wydziela się, więc trzeba dobrej wentylacji i zabezpieczenia przed ogniem włącznie z3 odprowadzeniem ładunków elektrostatycznych. To nie są uszkodzone gotowane w ogniu zwarte akumulatory.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za każdym razem, gdy pojawia się temat z samochodów elektrycznych przeciwnicy, jak rażeni prądem, próbują udowadniać, że samochody elektryczne sieją zniszczenie. „Są szkodliwe dla środowiska. Potrzebują więcej energii. Palą się kilkadziesiąt godzin”. W większości jest to nieprawda. - motorvolt.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
strona motorvolt powstała, by promować elektryczną "motoryzację". Żyją z tekstów sponsorowanych przez importerów i sprzedawców takich pojazdów.Nie wymagajmy więc od nich obiektywizmu. Ciekawsze informacje o pożarach aut i czasie potrzebnym na ugaszenie publikują strony Straży Pożarnych. Wnioski można wyciągnąć samemu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A przeciwnicy sponsorowani przez przemysl paliwowy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Silnik wyłączyłem, kumpel przyjechał ze złączka i pojechaliśmy dalej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nissin. Wiele razy prosilem cie o milczenie. Ze swoja glupota nawet sam sobie nie radzisz. Nic nie pisz. Prosze. Dla twojego dobra. N
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Samochody elektryczne mają jeden cel, jak z resztą każdy eko trend. Napchać kieszenie stojących za tym lobbystów miliardami dolarów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to kuźwa nic się nie zmieniło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wygrywa ta technologia, której właściciel ma więcej hajsu, żeby promować swoje i negować konkurencję. Zawsze chodzi o hajs i władzę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane