Kaczynski zrozumial...boi się wyrzucić Czarneckiego, bo ten ma na niego kwity. No i mamy klasyczną PiS-owską groteskę! Jarosław Kaczyński, którego ręka sprawiedliwości sięga wszędzie, nagle twierdzi, że nie ma “prawa” wyrzucić Ryszarda Czarneckiego z partii. Nagle staje się bezsilny wobec swojego wieloletniego kompana. Zawieszenie w prawach członka partii? Oczywiście, że tak. Ale wyrzucenie? „Nie mam prawa” – tłumaczy Kaczyński.
Teraz bedzie sikal do "namiotu" Kaczynskiego...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kaczynski zrozumial...boi się wyrzucić Czarneckiego, bo ten ma na niego kwity. No i mamy klasyczną PiS-owską groteskę! Jarosław Kaczyński, którego ręka sprawiedliwości sięga wszędzie, nagle twierdzi, że nie ma “prawa” wyrzucić Ryszarda Czarneckiego z partii. Nagle staje się bezsilny wobec swojego wieloletniego kompana. Zawieszenie w prawach członka partii? Oczywiście, że tak. Ale wyrzucenie? „Nie mam prawa” – tłumaczy Kaczyński.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
geniusz ? zawiesił siedzącego ? nie czekał aż stanie ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może trzeba to inaczej rozumieć! Prezes wstrząsnął własnym czł0nkiem, a jak ten nie stanął to zawiesił go na jakimś haku! xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane