Gdy jest dzik w twoim lesie to ci mogą go zastrzelić i zabrać. Ale gdy jest jakiś kornik w twoich drzewach to ci panstwo każe scinać te drzewa pod groźbą zabrania twojego lasu.
Nie zapominaj - mogą też Ciebie zastrzelić w Twoim lesie, bo uznali, że to ich obszar polowania! A że dziki często noszą czerwone kurtki - twój problem!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dziki mają też do dwóch metrów wzrostu jak ten biedak co chrust zbierał, jeżdżą na rowerach, przebierają się za wojskowych, a nawet za wilki, czy żubra. Myśliwi są jednak czujni.
Czyli, że jak? Mam prywatny las po dziadku i w słoneczna niedzielę postanawiam wybrać się tam z rodziną i psem na spacer. W połowie spaceru okazuje się, że ktoś do nas strzela i zabija mi psa i wszystko jest ok bo myśliwi chce się pobawić? A co w sytuacji gdybym miał pozwolenie na broń oraz broń przy sobie oraz jej użył? Co by strzelający do mnie myśliwi powiedzieli?
psa to jeszcze nic, bo według chorego prawa Twój pies to ledwie przedmiot. Ale może zabić Ciebie czy innego człowieka. Co z tego, że będzie odpowiadał w sądzie - życia rodzinie (czy psu) już to nie zwróci. Nie pozostaje nic innego jak zrobić ruch wyprzedzający i strzelać do każdego kto zbliży się do lasu:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Odpowiadać w sądzie? W zeszłym roku zabili żołnierza na poligonie, facet miał noktowizor, termowizor i pomylił człowieka z dzikiem jak twierdził. Grozi mu do 5 lat za NIEUMYŚLNE spowodowanie śmierci, kłusownictwo, narażenie na bezpośrednie ryzyko utraty życia pozostałych ćwiczących na poligonie i nieudzielenie pomocy, jego koledze grozi do 3 lat.
W Stanach o ile się nie mylę kłusownictwo jest dozwolone, tam mógł pojechać, niech jedzie. Ale nie zrobi tego raczej, bo tam za spowodowanie śmierci są większe kary...
Nic, wezwali by policje ktora by cie zaaresztowala za nie usprawiedliwione uzycie broni, stracilbys bron, pozwolenie na nia i byc moze dotalbys odsiadke.
Były, zlikwidował je Szyszko, jeśli dobrze pamiętam.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie były, miały być i wejść, ale w zeszłym roku przepis skasowano -> „ Kilka lat temu – w związku z wprowadzonymi w tej ustawie zmianami – myśliwi zostali zobowiązani do poddawania się cyklicznym badaniom. Ostatecznie w ubiegłym roku obowiązek ten został jednak zniesiony, a ponieważ okres przejściowy przepisu był długi – w praktyce nie zaczął on obowiązywać.”, Szyszko już dawno nie żył.
Znów nagonka na myśliwych. Takie sensacyjne temety wykorzystuje się by coś przykryć (tematy zastępcze). W Wenezueli przyśpieszeniem Świąt Bożego Narodzenia przykryli aresztowanie opozycjanisty, bo przecież każdy lubi święta. Pis też tak różne rzeczy przykrywał (najczęściej tematem aborcji), działania konfy to jedno wielkie przykrycje ich rusofili. A co chce przykryć Tusk? Pewnie się dowiemy.
PZK -Polski Związek Kłusowników powinni zlikwidować, te ich bajki o gospodarce łowieckiej można sobie w buty wsadzić , 90% z nich potrafi nasypać jedzenie pod amboną na zanęte i strzelić z 50 m do zwierzyny i jeszcze dobrze nie trafić tylko postrzelić, przychodzi zima to paśniki stoją puste nasypane jest tylko pod ambonami tam gdzie strzelają!
Co do tłumaczeń "pomyliłem człowieka z dzikiem" - to po prostu najlepsza linia obrony przed sądem i mam nadzieję, że sędziowie nie są na tyle durni, by się na to nabierać. Prawo nakazuje myśliwemu UPEWNIĆ się, do czego strzela przed oddaniem strzału. Więc są tylko dwie opcje: albo myśliwy jest tak ślepy, że nie powinien mieć prawa posiadania broni, albo się nie upewnił, bo coś mu się poruszyło za krzakami, a że statystycznie mało prawdopodobne, by to był człowiek, to po prostu strzelił, CAŁKOWICIE ŚWIADOMIE godząc się z możliwością wtopy. To wcale NIE są "nieszczęśliwe wypadki"!
I co to zmienia? Jeśli myśliwy świadomie strzela w półmroku do czegoś, czego dobrze nie widzi, to jest to właśnie sytuacja, o której wyżej pisałem. Jeśli dobrze nie widzi celu, to jest to świadoma decyzja o podjęciu ryzyka a nie żaden wypadek czy pomyłka.
@guru2 - sugerujesz, że ci wszyscy myśliwi, którzy zabili lub postrzelili człowieka i tłumaczyli się "dzikiem" to psychole? Bo najwyraźniej się nie upewnili. A może myśliwi mają jakąś swoistą definicję słowa "upewnić się"? Na przykład: upewnić się, czyli oszacować prawdopodobieństwo tego, że cel nie jest człowiekiem, na co najmniej 50%. Albo: upewnić się, czyli odczekać 10 sekund, czy cel nie odezwie się ludzkim głosem.
Myśliwi to banda degeneratów. Zdążyli oprotestować już wszystko - badania lekarskie dla nich, zgłaszanie polowań, zakaz polowań na ptaki, stawianie ambon pod kontrolą nadzoru budowlanego, zakaz polowań z dziećmi.
To nie jest takie proste. Nie można ot tak po prostu olać bandę zj.bów którzy chcę sobie postrzelać i stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i życia. Ich trzeba izolować bo leczyć raczej się nie da.
Gdy jest dzik w twoim lesie to ci mogą go zastrzelić i zabrać. Ale gdy jest jakiś kornik w twoich drzewach to ci panstwo każe scinać te drzewa pod groźbą zabrania twojego lasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zapominaj - mogą też Ciebie zastrzelić w Twoim lesie, bo uznali, że to ich obszar polowania! A że dziki często noszą czerwone kurtki - twój problem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziki mają też do dwóch metrów wzrostu jak ten biedak co chrust zbierał, jeżdżą na rowerach, przebierają się za wojskowych, a nawet za wilki, czy żubra. Myśliwi są jednak czujni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli, że jak? Mam prywatny las po dziadku i w słoneczna niedzielę postanawiam wybrać się tam z rodziną i psem na spacer. W połowie spaceru okazuje się, że ktoś do nas strzela i zabija mi psa i wszystko jest ok bo myśliwi chce się pobawić? A co w sytuacji gdybym miał pozwolenie na broń oraz broń przy sobie oraz jej użył? Co by strzelający do mnie myśliwi powiedzieli?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto mi zabroni z pastowanym kabanem po lesie spacerować ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
psa to jeszcze nic, bo według chorego prawa Twój pies to ledwie przedmiot. Ale może zabić Ciebie czy innego człowieka. Co z tego, że będzie odpowiadał w sądzie - życia rodzinie (czy psu) już to nie zwróci. Nie pozostaje nic innego jak zrobić ruch wyprzedzający i strzelać do każdego kto zbliży się do lasu:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Odpowiadać w sądzie? W zeszłym roku zabili żołnierza na poligonie, facet miał noktowizor, termowizor i pomylił człowieka z dzikiem jak twierdził. Grozi mu do 5 lat za NIEUMYŚLNE spowodowanie śmierci, kłusownictwo, narażenie na bezpośrednie ryzyko utraty życia pozostałych ćwiczących na poligonie i nieudzielenie pomocy, jego koledze grozi do 3 lat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Był kłusownikiem? Powinni przymknąć go tym bardziej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Acha, był i myśliwym też był, tylko akurat kłusował.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Stanach o ile się nie mylę kłusownictwo jest dozwolone, tam mógł pojechać, niech jedzie. Ale nie zrobi tego raczej, bo tam za spowodowanie śmierci są większe kary...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ze dzik odpowiedział ogniem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic, wezwali by policje ktora by cie zaaresztowala za nie usprawiedliwione uzycie broni, stracilbys bron, pozwolenie na nia i byc moze dotalbys odsiadke.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powrócić powinny badania lekarskie, wtedy nie będziecie musieli nas się bać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu akurat się zgodzę, tylko czemu wrócić, skoro nigdy ich nie było?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Były, zlikwidował je Szyszko, jeśli dobrze pamiętam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie były, miały być i wejść, ale w zeszłym roku przepis skasowano -> „ Kilka lat temu – w związku z wprowadzonymi w tej ustawie zmianami – myśliwi zostali zobowiązani do poddawania się cyklicznym badaniom. Ostatecznie w ubiegłym roku obowiązek ten został jednak zniesiony, a ponieważ okres przejściowy przepisu był długi – w praktyce nie zaczął on obowiązywać.”, Szyszko już dawno nie żył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znów nagonka na myśliwych. Takie sensacyjne temety wykorzystuje się by coś przykryć (tematy zastępcze). W Wenezueli przyśpieszeniem Świąt Bożego Narodzenia przykryli aresztowanie opozycjanisty, bo przecież każdy lubi święta. Pis też tak różne rzeczy przykrywał (najczęściej tematem aborcji), działania konfy to jedno wielkie przykrycje ich rusofili. A co chce przykryć Tusk? Pewnie się dowiemy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przykrycie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twoją starą pewnie. Myśliwi to alkoholicy, de**le i kółko wzajemnej adoracji. Zlikwidować, zakopać i nigdy nie wracać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PZK -Polski Związek Kłusowników powinni zlikwidować, te ich bajki o gospodarce łowieckiej można sobie w buty wsadzić , 90% z nich potrafi nasypać jedzenie pod amboną na zanęte i strzelić z 50 m do zwierzyny i jeszcze dobrze nie trafić tylko postrzelić, przychodzi zima to paśniki stoją puste nasypane jest tylko pod ambonami tam gdzie strzelają!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PZK to Polski Związek Krótkofalowców tam jest PZł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co do tłumaczeń "pomyliłem człowieka z dzikiem" - to po prostu najlepsza linia obrony przed sądem i mam nadzieję, że sędziowie nie są na tyle durni, by się na to nabierać. Prawo nakazuje myśliwemu UPEWNIĆ się, do czego strzela przed oddaniem strzału. Więc są tylko dwie opcje: albo myśliwy jest tak ślepy, że nie powinien mieć prawa posiadania broni, albo się nie upewnił, bo coś mu się poruszyło za krzakami, a że statystycznie mało prawdopodobne, by to był człowiek, to po prostu strzelił, CAŁKOWICIE ŚWIADOMIE godząc się z możliwością wtopy. To wcale NIE są "nieszczęśliwe wypadki"!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A widziales kiedys jak Jozek od Staska wracal w polmroku, pijany na czworakach przez pole, obficie przy tym glosno zygajac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie tak świadomie, tylko psychol by się nie upewnił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co to zmienia? Jeśli myśliwy świadomie strzela w półmroku do czegoś, czego dobrze nie widzi, to jest to właśnie sytuacja, o której wyżej pisałem. Jeśli dobrze nie widzi celu, to jest to świadoma decyzja o podjęciu ryzyka a nie żaden wypadek czy pomyłka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@guru2 - sugerujesz, że ci wszyscy myśliwi, którzy zabili lub postrzelili człowieka i tłumaczyli się "dzikiem" to psychole? Bo najwyraźniej się nie upewnili. A może myśliwi mają jakąś swoistą definicję słowa "upewnić się"? Na przykład: upewnić się, czyli oszacować prawdopodobieństwo tego, że cel nie jest człowiekiem, na co najmniej 50%. Albo: upewnić się, czyli odczekać 10 sekund, czy cel nie odezwie się ludzkim głosem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trzeba wprowadzić badania lekarskie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdy myśliwy to pa**hata ci**a!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co zrobili Tobie niby myśliwi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myśliwi to banda degeneratów. Zdążyli oprotestować już wszystko - badania lekarskie dla nich, zgłaszanie polowań, zakaz polowań na ptaki, stawianie ambon pod kontrolą nadzoru budowlanego, zakaz polowań z dziećmi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
J3bać tą kastę psycholi i alkoholików nazywanych z jakiś powodów "myśliwymi". Degeneraci liżący się wzajemnie po dvpach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie jest takie proste. Nie można ot tak po prostu olać bandę zj.bów którzy chcę sobie postrzelać i stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i życia. Ich trzeba izolować bo leczyć raczej się nie da.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane