Zastanawiająca jest różnica zachowania ludzi przed przejściem dla pieszych. Ludzi po pięćdziesiątce i ludzi prze trzydziestką. Ludzie po pięćdziesiątce nie gapię się tempo w telefon i rozglądają się w lewo i prawo. Ludzie przed trzydziestką patrzą tempo w telefon i z marszu wchodzą na przejście dla pieszych. Pewnie Ci przed trzydziestką są przekonani o swojej nieśmiertelności. Szokiem są przykłady matek z wózkiem dziecięcym, zagapione w telefon.
Ludzie po pięćdziesiątce są z pokolenia które jeszcze w szkole uczono, że przed wejściem na przejście należy się zatrzymać i rozejrzeć. Ludzie przed trzydziestką są z pokolenia które utrzymuje się w przekonaniu, że TO ONI MAJĄ BEZWZGLĘDNE PIERWSZEŃSTWO. Do tego dochodzi telefon i wypadek gotowy.
to zależy bardziej od samego człowieka i jego przyzwyczajeń / wyuczonych odruchów, a nie od wieku. zauważ też, że ludzie przestają uważać, w miejscach, które dobrze znają i uważają za bezpieczne. kilka razy musiałem ostro hamować, bo ludzie z okolicznego kościoła pchali mi się prosto pod koła - wyjście z bramy jest prosto na ulicę, a po drugiej stronie drogi jest chodnik i wylatuje to jak kura bez głowy z godmode=on ... innym razem na wiosce kobieta, która gadała ze znajomymi na poboczu, prawie weszła mi na maskę, bo usłyszała płaczącą wnuczkę w ogródku i też dała w długą bez patrzenia.
chociaż i tak najlepsi są ninja - ciemno, kiepska widoczność, brak chodnika, a ludzie łażą ubrani na czarno, bez odblasków i są święcie przekonani, że skoro on widzą nadjeżdżający samochód, to i on widzi ich. przy okazji, nawet jak jeździ się zgodnie z ograniczeniami i uważa na to co dzieje się na i obok drogi, to uniknięcie takich sytuacji jest ciężkie, bo myślenie za innych uczestników ruchu jest po prostu niemożliwe. cóż, "zasadę ograniczonego zaufania" powinno się wbijać ludziom do głowy bez względu na wiek... ciężkim młotkiem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Znowu wykwit kolejnego samochodowego oszołoma, tak rozejrzyj się, samochód się zatrzymał przechodzisz i drugim pasem zapierdziela drogowy wariat, szybki i bezpieczny i cię rozwala, dosyć częsta przyczyna. Tak samo jak wizyta zapied@lacza na chodniku czy przystanku i liczne ofiary …
Aby do żadnych wypadków nie dochodziło to obie strony musza uważać. Bo gdy jedna popełni błąd i nie popatrzy to ta druga strona zareaguje. A gdy się robi z pieszych święte krowy to potem oni nie patrzą. A kierowca może akurat zaczął dostawać zawału serca gdy prowadzi auto. Przecież to tylko człowiek. A ludzie chorują słabną mdleją itp. Nie można liczyć na to ze każdy kierowca jest sprawny. Ja wchodzę dopiero wtedy na przejście gdy widzę ze auto na mój widok zwalnia.
Ale wkurzają mnie też ci co zatrzymują się gdy ja jestem 10 metrów od przejścia! Ja pi.rdole! Aż tak boicie się mandatów ja sam jestem kierowcą i jezdze jak zawsze. Jak w NL bo tam się uczyłem. Gdy pieszy jest metr dwa od przejścia to się zatrzymam a gdy dalej to jezdzę jak w Holandii. Już nie będzmy bardziej popi..żeni niż na zachodzie. Z resztą te przepisy nowe mówią o pieszych wchodzącym dokładnie a nie zblizającym się bo zbliżający się do przejścia to także ten kilometr od przejścia! W mediach poszła jakaś nieprawda ze chodzi o zbizających i teraz wszyscy się boją mandatu 1500zł.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
"Aby do żadnych wypadków nie dochodziło to obie strony musza uważać. Bo gdy jedna popełni błąd i nie popatrzy to ta druga strona zareaguje." - staliśmy na czerwonym, wpierniczyła w nas babka VV pa*satem combi, 2 tony 70 km/h w seicento, jesteś zdania, że rozglądanie się by nam pomogło? 11 rok jestem na wózku po tym wyczynie, dostała rok w zawiasach na trzy lata. Patrzcie kurde na drogę i trzymajcie się przepisów zamiast mędrkować ...
Ciekawe, że dokładnie takie same auta potrafią się zatrzymać, gdy pieszy ZBLIŻA się do pasów - ale to poza granicami Polski. Może to jakieś promieniowanie kosmiczno-telluryczne?
Możesz przytoczyć jakieś badania czy pierdzielisz głupoty jak potłuczony ?
Może coś ci wytłumaczę bo myśleć samodzielnie nie potrafisz. Np. Niemcy. Polsce śmiertelnych wypadków na pasach było 60 w Niemczech 40. Tylko oni mają dużo mniej wyznaczonych miejsc aby przejść jeździe (pasów) z czego większą połowa jest gdzie pieszy nie ma pierwszeństwa.
Czyli można podsumować pieszy ma mniej praw to dłużej żyje.
Gdy bym się sugerował tym że mam pierwszeństwo to już co najmniej 20 razy bym wylądował na czyjejś masce, a tak lepiej kilka sekund później dojść do celu niż dużo lat wcześniej stracić życie BO JA MAM PIERWSZEŃSTWO
praw fizyki nie zmienisz bo łatwiej jest zatrzymać swoje ciało niż 20razy cięższy pojazd.W roku 8100 ludzkość będzie miała technologie aby zatrzymać pojazd w miejscu z każdej prędkości bez przeciążenia dla pasażerów,więc musimy jeszcze poczekać aby obecne przepisy przechodzenia przez przejścia nie były okupione śmiercią pieszego.
OK, pierwszeństwo pierwszeństwem, ale zamiar wejścia na pasy powinien być OBOWIĄZKOWO i wyraźnie sygnalizowany np. uniesioną dłonią. Ograniczyłoby to domysły czy gawędzące emerytki przypadkowo stoją przy przejściu lub czy zakapturzony gapiący się w telefon nagle zrobi zwrot o 90 st. i na nie wlezie, bo ktoś mu mówił że tak wolno.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Spoko, a żeby potwierdzić, że widział sygnał kierujący zatrzymuje się, opuszcza szybę i obowiązkowo sygnalizuje uniesioną ręką wysuniętą na zewnątrz samochodu tak ,żeby pieszy widział sygnał, że widzi. Pasuje?
Zastanawiająca jest różnica zachowania ludzi przed przejściem dla pieszych. Ludzi po pięćdziesiątce i ludzi prze trzydziestką. Ludzie po pięćdziesiątce nie gapię się tempo w telefon i rozglądają się w lewo i prawo. Ludzie przed trzydziestką patrzą tempo w telefon i z marszu wchodzą na przejście dla pieszych. Pewnie Ci przed trzydziestką są przekonani o swojej nieśmiertelności. Szokiem są przykłady matek z wózkiem dziecięcym, zagapione w telefon.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie po pięćdziesiątce są z pokolenia które jeszcze w szkole uczono, że przed wejściem na przejście należy się zatrzymać i rozejrzeć. Ludzie przed trzydziestką są z pokolenia które utrzymuje się w przekonaniu, że TO ONI MAJĄ BEZWZGLĘDNE PIERWSZEŃSTWO. Do tego dochodzi telefon i wypadek gotowy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to zależy bardziej od samego człowieka i jego przyzwyczajeń / wyuczonych odruchów, a nie od wieku. zauważ też, że ludzie przestają uważać, w miejscach, które dobrze znają i uważają za bezpieczne. kilka razy musiałem ostro hamować, bo ludzie z okolicznego kościoła pchali mi się prosto pod koła - wyjście z bramy jest prosto na ulicę, a po drugiej stronie drogi jest chodnik i wylatuje to jak kura bez głowy z godmode=on ... innym razem na wiosce kobieta, która gadała ze znajomymi na poboczu, prawie weszła mi na maskę, bo usłyszała płaczącą wnuczkę w ogródku i też dała w długą bez patrzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chociaż i tak najlepsi są ninja - ciemno, kiepska widoczność, brak chodnika, a ludzie łażą ubrani na czarno, bez odblasków i są święcie przekonani, że skoro on widzą nadjeżdżający samochód, to i on widzi ich. przy okazji, nawet jak jeździ się zgodnie z ograniczeniami i uważa na to co dzieje się na i obok drogi, to uniknięcie takich sytuacji jest ciężkie, bo myślenie za innych uczestników ruchu jest po prostu niemożliwe. cóż, "zasadę ograniczonego zaufania" powinno się wbijać ludziom do głowy bez względu na wiek... ciężkim młotkiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znowu wykwit kolejnego samochodowego oszołoma, tak rozejrzyj się, samochód się zatrzymał przechodzisz i drugim pasem zapierdziela drogowy wariat, szybki i bezpieczny i cię rozwala, dosyć częsta przyczyna. Tak samo jak wizyta zapied@lacza na chodniku czy przystanku i liczne ofiary …
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aby do żadnych wypadków nie dochodziło to obie strony musza uważać. Bo gdy jedna popełni błąd i nie popatrzy to ta druga strona zareaguje. A gdy się robi z pieszych święte krowy to potem oni nie patrzą. A kierowca może akurat zaczął dostawać zawału serca gdy prowadzi auto. Przecież to tylko człowiek. A ludzie chorują słabną mdleją itp. Nie można liczyć na to ze każdy kierowca jest sprawny. Ja wchodzę dopiero wtedy na przejście gdy widzę ze auto na mój widok zwalnia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale wkurzają mnie też ci co zatrzymują się gdy ja jestem 10 metrów od przejścia! Ja pi.rdole! Aż tak boicie się mandatów ja sam jestem kierowcą i jezdze jak zawsze. Jak w NL bo tam się uczyłem. Gdy pieszy jest metr dwa od przejścia to się zatrzymam a gdy dalej to jezdzę jak w Holandii. Już nie będzmy bardziej popi..żeni niż na zachodzie. Z resztą te przepisy nowe mówią o pieszych wchodzącym dokładnie a nie zblizającym się bo zbliżający się do przejścia to także ten kilometr od przejścia! W mediach poszła jakaś nieprawda ze chodzi o zbizających i teraz wszyscy się boją mandatu 1500zł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Aby do żadnych wypadków nie dochodziło to obie strony musza uważać. Bo gdy jedna popełni błąd i nie popatrzy to ta druga strona zareaguje." - staliśmy na czerwonym, wpierniczyła w nas babka VV pa*satem combi, 2 tony 70 km/h w seicento, jesteś zdania, że rozglądanie się by nam pomogło? 11 rok jestem na wózku po tym wyczynie, dostała rok w zawiasach na trzy lata. Patrzcie kurde na drogę i trzymajcie się przepisów zamiast mędrkować ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe, że dokładnie takie same auta potrafią się zatrzymać, gdy pieszy ZBLIŻA się do pasów - ale to poza granicami Polski. Może to jakieś promieniowanie kosmiczno-telluryczne?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Możesz przytoczyć jakieś badania czy pierdzielisz głupoty jak potłuczony ? Może coś ci wytłumaczę bo myśleć samodzielnie nie potrafisz. Np. Niemcy. Polsce śmiertelnych wypadków na pasach było 60 w Niemczech 40. Tylko oni mają dużo mniej wyznaczonych miejsc aby przejść jeździe (pasów) z czego większą połowa jest gdzie pieszy nie ma pierwszeństwa. Czyli można podsumować pieszy ma mniej praw to dłużej żyje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej żyć nie mając racji, niż stracić życie mając rację
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niektórzy nie rozumieją sugestii
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli nagrobek z napisem "Miałem pierwszeństwo"!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdy bym się sugerował tym że mam pierwszeństwo to już co najmniej 20 razy bym wylądował na czyjejś masce, a tak lepiej kilka sekund później dojść do celu niż dużo lat wcześniej stracić życie BO JA MAM PIERWSZEŃSTWO
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
praw fizyki nie zmienisz bo łatwiej jest zatrzymać swoje ciało niż 20razy cięższy pojazd.W roku 8100 ludzkość będzie miała technologie aby zatrzymać pojazd w miejscu z każdej prędkości bez przeciążenia dla pasażerów,więc musimy jeszcze poczekać aby obecne przepisy przechodzenia przez przejścia nie były okupione śmiercią pieszego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
milosz64: Niektórzy uważają, że Ironia to miejsce na wakacje nad Oceanem Sarkastycznym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty nie masz mieć każdej prędkości tylko 30-40 km/h przed przejściem ..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
OK, pierwszeństwo pierwszeństwem, ale zamiar wejścia na pasy powinien być OBOWIĄZKOWO i wyraźnie sygnalizowany np. uniesioną dłonią. Ograniczyłoby to domysły czy gawędzące emerytki przypadkowo stoją przy przejściu lub czy zakapturzony gapiący się w telefon nagle zrobi zwrot o 90 st. i na nie wlezie, bo ktoś mu mówił że tak wolno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spoko, a żeby potwierdzić, że widział sygnał kierujący zatrzymuje się, opuszcza szybę i obowiązkowo sygnalizuje uniesioną ręką wysuniętą na zewnątrz samochodu tak ,żeby pieszy widział sygnał, że widzi. Pasuje?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczającym sygnałem że kierujący widzi intencje plątającego się w okolicach przejścia jest zatrzymanie pojazdu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Samochód waży średnio 2 tony , a tramwaj 30 ton …. https... Sugestie ….
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co prawda to prawda,wariatów w samochodach pełno,którzy kodeks drogowy mają gdzieś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Błąd! Nie z autem przegrasz, ale z bezmyślnym kierującym tym pojazdem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane