Racja, ale wiesz.. miałeś to, albo ocet. Nie wiem jak ty, ale ja bym też wódę wybrał, bo Polak nie wielbłąd i pić musi, tyle, że nie wodę, bo to dla zwierzęcia - a nie człowieka. Niestety prawda była inna - było to jedno z narzędzi komuny, by naród trzymać za mordę, bo u większości sprawdzało się - jak wypity; to szczęśliwy i zadymy, albo obalenia rządu nie szukał.
Ludzie kiedyś byli bardziej przyjaźni. Jeden drugiemu zawsze pomógł. Było życie sąsiedzkie. Teraz... podejrzewam, że większość z nas nie zna połowy ludzi ze swojego bloku.
I alkoholizm tak powszechny ze nie był chorobą. Wtedy abstynencja była chorobą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Racja, ale wiesz.. miałeś to, albo ocet. Nie wiem jak ty, ale ja bym też wódę wybrał, bo Polak nie wielbłąd i pić musi, tyle, że nie wodę, bo to dla zwierzęcia - a nie człowieka. Niestety prawda była inna - było to jedno z narzędzi komuny, by naród trzymać za mordę, bo u większości sprawdzało się - jak wypity; to szczęśliwy i zadymy, albo obalenia rządu nie szukał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alkoholizm... Teraz przypuszczam że jest gorzej - bo raczej alkoholików nie jest mniej, tylko upijają się na smutno sami w swoich domach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie kiedyś byli bardziej przyjaźni. Jeden drugiemu zawsze pomógł. Było życie sąsiedzkie. Teraz... podejrzewam, że większość z nas nie zna połowy ludzi ze swojego bloku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane