Kartofel nie musi uciekać, no chyba że chce. On tylko wydawał rozkazy, a jego przyd**asy ślepo je wykonywały. Oszczaniec niczego nie podpisywał. Za to niemowa już dawno chciała rozwodu, tylko uprosili ją żeby nie robiła zamieszania. Bo to stawiałoby de**la w złym świetle.
Kartofel nie musi uciekać, no chyba że chce. On tylko wydawał rozkazy, a jego przyd**asy ślepo je wykonywały. Oszczaniec niczego nie podpisywał. Za to niemowa już dawno chciała rozwodu, tylko uprosili ją żeby nie robiła zamieszania. Bo to stawiałoby de**la w złym świetle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane