Tia, bo normalny człowiek jak dostaje dwie emerytury to bierze i się nie zastanawia, że coś nie gra, a 51 tysięcy to nie kara, tylko nienależne jej pieniądze, których zwrotu domaga się ZUS.
Więc tak, co do zasady się z Tobą zgadzam - otrzymywała kasę, która się jej nie należy, ALE jeśli przychodził jeden przelew, a nie dwa, podpisany "Świadczenie ZUS" + dostawała informacje o waloryzacjach powyższej kwoty przesyłane z ZUSu, to przeciętny człowiek zakłada, że wszystko jest ok. Jeśli zawinił urzędnik, to niech urzędnik za to teraz odpowiada, a nie przerzuca odpowiedzialność na człowieka, który nie ma dostępu systemu wyliczającego emeryturę (i żadne błędy im nie wyskoczyły? kto pisał to oprogramowanie?). Btw. 51 tys. na 4 lata to tylko ~1k miesięcznie - tyle co na waciki ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No cóż, przeciętny człowiek, najwyraźniej nie jest wg ciebie uczciwy, jedyny zgodny z prawem przypadek kiedy otrzymuje się dwie emerytury to mundurówka, uczciwemu człowiekowi by nie grało i tyle, to moja opinia. Btw 1k miesięcznie to "kapkę" więcej niż minimalna emerytura, która wynosi obecnie 1623,28 zł netto i ciekawym co robisz z tyloma wacikami.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No cóż, przeciętny człowiek, najwyraźniej nie jest wg ciebie uczciwy, jedyny zgodny z prawem przypadek kiedy otrzymuje się dwie emerytury to mundurówka, uczciwemu człowiekowi by nie grało i tyle, to moja opinia. Btw 1k miesięcznie to "kapkę" mniej niż minimalna emerytura, która wynosi obecnie 1623,28 zł netto i ciekawym co robisz z tyloma wacikami.
Tą kasę powinien zapłacić urzędnik, nawet świadcząc własnym majątkiem, coś na wzór skandynawski. Wtedy skończy się obsadzanie stołków po rodzinie, znajomych i innych niekompetentnych poci***ach. Zostaną tylko urzędnicy z olejem w głowie i świadomi ryzyka błędu lub czasem celowego matactwa.
nie wiem kim jest ta Pani emerytka, załóżmy że to prosta kobieta, która wierzy w moc urzędu tak samo jak w proboszcza, dostała babcia przelew to wzięła i nie myślała o tym czy się należy czy nie należy, "dajo, to biere", niech płaci ten urzędas, który popełnił błąd, dość bezczelności i bezkarności tych leniwych prukiew
Zastanawia mnie tylko jedno. A gdyby dostawała za mało to czy domagałaby się aby jej ZUS zwrócił? Dlaczego więc takie oburzenie, że ma zwrócić to co dostała niesłusznie?
Tia, bo normalny człowiek jak dostaje dwie emerytury to bierze i się nie zastanawia, że coś nie gra, a 51 tysięcy to nie kara, tylko nienależne jej pieniądze, których zwrotu domaga się ZUS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Więc tak, co do zasady się z Tobą zgadzam - otrzymywała kasę, która się jej nie należy, ALE jeśli przychodził jeden przelew, a nie dwa, podpisany "Świadczenie ZUS" + dostawała informacje o waloryzacjach powyższej kwoty przesyłane z ZUSu, to przeciętny człowiek zakłada, że wszystko jest ok. Jeśli zawinił urzędnik, to niech urzędnik za to teraz odpowiada, a nie przerzuca odpowiedzialność na człowieka, który nie ma dostępu systemu wyliczającego emeryturę (i żadne błędy im nie wyskoczyły? kto pisał to oprogramowanie?). Btw. 51 tys. na 4 lata to tylko ~1k miesięcznie - tyle co na waciki ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No cóż, przeciętny człowiek, najwyraźniej nie jest wg ciebie uczciwy, jedyny zgodny z prawem przypadek kiedy otrzymuje się dwie emerytury to mundurówka, uczciwemu człowiekowi by nie grało i tyle, to moja opinia. Btw 1k miesięcznie to "kapkę" więcej niż minimalna emerytura, która wynosi obecnie 1623,28 zł netto i ciekawym co robisz z tyloma wacikami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No cóż, przeciętny człowiek, najwyraźniej nie jest wg ciebie uczciwy, jedyny zgodny z prawem przypadek kiedy otrzymuje się dwie emerytury to mundurówka, uczciwemu człowiekowi by nie grało i tyle, to moja opinia. Btw 1k miesięcznie to "kapkę" mniej niż minimalna emerytura, która wynosi obecnie 1623,28 zł netto i ciekawym co robisz z tyloma wacikami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tą kasę powinien zapłacić urzędnik, nawet świadcząc własnym majątkiem, coś na wzór skandynawski. Wtedy skończy się obsadzanie stołków po rodzinie, znajomych i innych niekompetentnych poci***ach. Zostaną tylko urzędnicy z olejem w głowie i świadomi ryzyka błędu lub czasem celowego matactwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie emerytka wychwalała PIS wszędzie i wszystkim ,że daje tak dużą emeryturę,😀😄😆
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niech płaci ta co się pomyliła. PROSTE!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie wiem kim jest ta Pani emerytka, załóżmy że to prosta kobieta, która wierzy w moc urzędu tak samo jak w proboszcza, dostała babcia przelew to wzięła i nie myślała o tym czy się należy czy nie należy, "dajo, to biere", niech płaci ten urzędas, który popełnił błąd, dość bezczelności i bezkarności tych leniwych prukiew
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli bez odsetek, to 51 tys. na 4 lata wychodzi, że dostawała 1 062,5 PLN miesięcznie więcej. Sporo jeśli to emerytura.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zastanawia mnie tylko jedno. A gdyby dostawała za mało to czy domagałaby się aby jej ZUS zwrócił? Dlaczego więc takie oburzenie, że ma zwrócić to co dostała niesłusznie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane