Zgaduję, że to jakaś prawacka szkoła lub taka społeczna spod znaku czarnej mafii, najeźdźcy watykańskiego. Stąd i to zdziwienie. Normalnych ludzi to nie dziwi.
Albert. Praktycznie w każdej szkole jest taki facet przebieraniec, który wmawia dzieciom, że węże mówią, że są grzeszni bo xxxx lat temu ktoś zjadł jabłko, czy że bóg jest miłosierny, dlatego musisz cierpieć.
Wygląda na to że nadeszły czasy że rodzic jest tylko od tego aby kupić dziecku łóżko do spania i coś do ubrania i to wszystko. Zje w przedszkolu lub szkole. Tam też wszystkiego się nauczy, wysra, pobawi a jak wróci do domu to do spania i tak dalej.
Ogólnie rzecz biorąc - tak. Ale, rodzice są różni, a szkoła ma nie tylko uczyć. Czyżby dyrektor (albo osoba tworząca mema podszywająca się pod dyrektora) nie znał regulacji pod nazwą "Prawo oświatowe"? To pomogę: https... Mozna sobie poczytać:
Art. 1. System oświaty zapewnia w szczególności:
2) wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny;
3) wychowanie rozumiane jako wspieranie dziecka w rozwoju ku pełnej dojrzałości w sferze fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej, duchowej i społecznej, wzmacniane i uzupełniane przez działania z zakresu profilaktyki problemów dzieci i młodzieży;
Ja to się dziwię, że jeszcze istnieją szkoły. Teraz wszystkie dzieciaki są najmądrzejsze i mają najmądrzejszych rodziców, także wszyscy powinni się uczyć w domach.
Dlaczego komentarz został usunięty? Nie było w nim nic obraźliwego ani wulgarnego. Czy dlatego, że zamieściłem link do Prawo oświatowe, które to nakłada również na szkoły obowiązek wychowania? Nie mówi o zastąpieniu rodziców, ale o współpracy.
Zgadzam się w 80% z tym apelem dyrektora jednak jest duże ale. Jeżeli to szkoła jest od tego by nauczyć dziecko polskiego, matematyki, języka obcego to dlaczego tyle dzieci musi chodzić na korepetycję by nauczyć się tego czego w szkole ich nie nauczono. Dlaczego po powrocie dziecka do domu to rodzice uczą się z dzieckiem tego polskiego, matematyki, języków (piszę tu o dzieciach w klasach pierwszych bo późnieh te dzieci uczą korepetytorzy).
Tak Dyrektor mial racje. Na nic nauki w szkole jak w domu jest obora
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gorzej jak jest odwrotnie, kiedy w szkole jest "postepowo".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najbardziej "postępowi" to są chłopcy z ONR-u, aczkolwiek są tak skromni że nie chcą tego głośno przyznać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgaduję, że to jakaś prawacka szkoła lub taka społeczna spod znaku czarnej mafii, najeźdźcy watykańskiego. Stąd i to zdziwienie. Normalnych ludzi to nie dziwi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiedzlaem ze nic z tego nie zrozumiesz. Wolabys aby do szkoly przyjezdzal taki facet przebieraniec i wmawial dzieciom ze plec mozna sobie wybrac?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albert. Praktycznie w każdej szkole jest taki facet przebieraniec, który wmawia dzieciom, że węże mówią, że są grzeszni bo xxxx lat temu ktoś zjadł jabłko, czy że bóg jest miłosierny, dlatego musisz cierpieć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba ktoś się poczuł urażony, zrozumiał i wziął do siebie to że chyba nie bardzo u niego w domu jest nie halo, stąd to oburzenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawdę napisał, więc o co chodzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ileż można? To jest tak stare, że internetowe dinozaury to przy tym oseski.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do czego to doszło że szkoła zamiast uczyć dzieci musi uczyć rodziców. O tempora, o mores!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niech zgadnę: większość "oburzonych" to "niepracująca szlachta" i beneficjenci wszelkiego rodzaju zasiłków które są głównym źródłem utrzymania?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wygląda na to że nadeszły czasy że rodzic jest tylko od tego aby kupić dziecku łóżko do spania i coś do ubrania i to wszystko. Zje w przedszkolu lub szkole. Tam też wszystkiego się nauczy, wysra, pobawi a jak wróci do domu to do spania i tak dalej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic dodać, nic ująć. Dyrektor ma rację. Dlatego należy wywalić ze szkoły religię i dżendery.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ogólnie rzecz biorąc - tak. Ale, rodzice są różni, a szkoła ma nie tylko uczyć. Czyżby dyrektor (albo osoba tworząca mema podszywająca się pod dyrektora) nie znał regulacji pod nazwą "Prawo oświatowe"? To pomogę: https... Mozna sobie poczytać: Art. 1. System oświaty zapewnia w szczególności: 2) wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny; 3) wychowanie rozumiane jako wspieranie dziecka w rozwoju ku pełnej dojrzałości w sferze fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej, duchowej i społecznej, wzmacniane i uzupełniane przez działania z zakresu profilaktyki problemów dzieci i młodzieży;
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja to się dziwię, że jeszcze istnieją szkoły. Teraz wszystkie dzieciaki są najmądrzejsze i mają najmądrzejszych rodziców, także wszyscy powinni się uczyć w domach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlaczego komentarz został usunięty? Nie było w nim nic obraźliwego ani wulgarnego. Czy dlatego, że zamieściłem link do Prawo oświatowe, które to nakłada również na szkoły obowiązek wychowania? Nie mówi o zastąpieniu rodziców, ale o współpracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla wszelkiej maści sebów ...to utopia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzam się w 80% z tym apelem dyrektora jednak jest duże ale. Jeżeli to szkoła jest od tego by nauczyć dziecko polskiego, matematyki, języka obcego to dlaczego tyle dzieci musi chodzić na korepetycję by nauczyć się tego czego w szkole ich nie nauczono. Dlaczego po powrocie dziecka do domu to rodzice uczą się z dzieckiem tego polskiego, matematyki, języków (piszę tu o dzieciach w klasach pierwszych bo późnieh te dzieci uczą korepetytorzy).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane