Afera podsłuchowa, ujawnia niepokojące praktyki. Giertych wskazuje, że nagrania, pozyskane nielegalnie przez CBA za pomocą Pegasusa, miały zostać zniszczone, lecz kopie trafiły w ręce osób powiązanych z PiS. Treść taśm – żartobliwa rozmowa o listach wyborczych – nie zawiera nic kompromitującego, co czyni publikację jeszcze bardziej podejrzaną. Giertych sugeruje, że cel tej akcji to odwrócenie uwagi od jego wniosku o ponowne przeliczenie głosów w wyborach, co podsyca spekulacje o politycznej motywacji. W tej sytuacji Nawrocki, jako prezydent elekt, powinien jasno potępić takie dział
Afera podsłuchowa, ujawnia niepokojące praktyki. Giertych wskazuje, że nagrania, pozyskane nielegalnie przez CBA za pomocą Pegasusa, miały zostać zniszczone, lecz kopie trafiły w ręce osób powiązanych z PiS. Treść taśm – żartobliwa rozmowa o listach wyborczych – nie zawiera nic kompromitującego, co czyni publikację jeszcze bardziej podejrzaną. Giertych sugeruje, że cel tej akcji to odwrócenie uwagi od jego wniosku o ponowne przeliczenie głosów w wyborach, co podsyca spekulacje o politycznej motywacji. W tej sytuacji Nawrocki, jako prezydent elekt, powinien jasno potępić takie dział
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane