Ale jakoś brak obecności zmyślonego przyjaciela za tym oknem nie przeszkadza konfederosjanom w niego wierzyć i wszystko mu zawierzać w jakiś formalnie podpisywanych deklaracjach. Gdzie tu logika? No tak, przecież to prawactwo, to trudno szukać logiki, czy myślenia.
Ale jakoś brak obecności zmyślonego przyjaciela za tym oknem nie przeszkadza konfederosjanom w niego wierzyć i wszystko mu zawierzać w jakiś formalnie podpisywanych deklaracjach. Gdzie tu logika? No tak, przecież to prawactwo, to trudno szukać logiki, czy myślenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sam sobie odpowiedziałeś na zadane pytanie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane