W wigilię Zielonych Świątek i w same święta na wzgórzach i polanach rozpalano wieczorem ogniska – na południu Polski zwane sobótkami, na Podlasiu – palinockami. Nie były to jednak zwykłe ogniska. Ogień miał moc oczyszczającą i ochronną. Pasterze biegali z zapalonymi pochodniami wokół pól i stad, żeby wypędzić złe duchy, czarownice i wszelkie szkodniki. Wierzono, że dym zabezpiecza zboża przed gradem, a popiół rozsypany na polach zapewnia urodzaj.
Jedyne co mają swoje od samego początku, to pe****lia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No nie zgodzę się ! Wykorzystanie dzieci "w imię Boże" miało miejsce już u Sumerów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sobótki, palinocki to w czerwcu, przesilenie letnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W wigilię Zielonych Świątek i w same święta na wzgórzach i polanach rozpalano wieczorem ogniska – na południu Polski zwane sobótkami, na Podlasiu – palinockami. Nie były to jednak zwykłe ogniska. Ogień miał moc oczyszczającą i ochronną. Pasterze biegali z zapalonymi pochodniami wokół pól i stad, żeby wypędzić złe duchy, czarownice i wszelkie szkodniki. Wierzono, że dym zabezpiecza zboża przed gradem, a popiół rozsypany na polach zapewnia urodzaj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane