Taka niepisana zasada, że z szacunku dla pracy kucharzy nie zamawia się nic w restauracji na kilka minut przed zamknięciem. Chyba, że ktoś chce ryzykować niestrawnością.
też nie cierpię jak mi ktoś wchodzi do sklepu na 5 minut przed zamknieciem! Człowiek już jedną nogą w domu a tu wchodzi taka ła**a i marudzi.i to jest wiocha!
raczej smacznie nie wyglada;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to pizza? tAką kupe mam po fasoli...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taka niepisana zasada, że z szacunku dla pracy kucharzy nie zamawia się nic w restauracji na kilka minut przed zamknięciem. Chyba, że ktoś chce ryzykować niestrawnością.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
też nie cierpię jak mi ktoś wchodzi do sklepu na 5 minut przed zamknieciem! Człowiek już jedną nogą w domu a tu wchodzi taka ła**a i marudzi.i to jest wiocha!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane