Hehe niezłe. Pracowałem kiedyś przy budowie osiedla (koło skarbca w Rzeszowie). Tam to trzeba było ze swoją drabinką po rusztowaniu ganiać, nie mówiąc już o przekładaniu desek(na 4 piętrze). Środek Europy, XXI wiek, stolica województwa, a nadzoru brak...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nadzór się kopertami dzielił
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Chyba tak :) zresztą pracowników to (kierownik budowy) miał głęboko w... Połowa to osadzeni z pobliskiego ZK na Załężu...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ich pewnie nie było szkoda do takiej pracy...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
"... do takiej pracy" Ehh. Zabrzmiało to tak- jakby to było zakopywanie trupów, albo kopanie rowów. Przy wykończeniówce i elewacjach, naprawdę trzeba mieć trochę w głowie i wiele potrafić. Zaraz wyjdzie, że nieskromny jestem hehe
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie chodziło mi o to...tylko o tak 'zabezpieczoną'pracę. Ja osobiście mam sporo podziwu dla osób pracujących na wysokościach, bo sama bym się nie zdobyła żeby tam włazić.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
E tam. Spaść z rusztowania to nie problem. Tylko wyłaź z powrotem :/
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zależy jak się wylądowało, bo pewnie nie zawsze da się wejść drugi raz.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Mieli farta że dwa krzesła były...bez nich robota by stanęła.
Robotnicy na tym rusztowaniu dostają chyba jakiś dodatek za ryzyko,bo inspektor nadzoru budowlanego na pewno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może to zawodowi akrobaci..albo kaskaderzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo de**le
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też dość profesjonalni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kurcze, niezłe krzesełka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie nie byli na szkoleniu BHP :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak rozwalą mo**y i się połamią to chociaż nie będą zdziwieni dlaczego tak się stało :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
robota ekstremalna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hehe niezłe. Pracowałem kiedyś przy budowie osiedla (koło skarbca w Rzeszowie). Tam to trzeba było ze swoją drabinką po rusztowaniu ganiać, nie mówiąc już o przekładaniu desek(na 4 piętrze). Środek Europy, XXI wiek, stolica województwa, a nadzoru brak...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nadzór się kopertami dzielił
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba tak :) zresztą pracowników to (kierownik budowy) miał głęboko w... Połowa to osadzeni z pobliskiego ZK na Załężu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ich pewnie nie było szkoda do takiej pracy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"... do takiej pracy" Ehh. Zabrzmiało to tak- jakby to było zakopywanie trupów, albo kopanie rowów. Przy wykończeniówce i elewacjach, naprawdę trzeba mieć trochę w głowie i wiele potrafić. Zaraz wyjdzie, że nieskromny jestem hehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie chodziło mi o to...tylko o tak 'zabezpieczoną'pracę. Ja osobiście mam sporo podziwu dla osób pracujących na wysokościach, bo sama bym się nie zdobyła żeby tam włazić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
E tam. Spaść z rusztowania to nie problem. Tylko wyłaź z powrotem :/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zależy jak się wylądowało, bo pewnie nie zawsze da się wejść drugi raz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieli farta że dwa krzesła były...bez nich robota by stanęła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fachowa robota. Widać, że Polacy robią ten remont :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szkoda tych krzesełek trochę,na grilla by się przydały...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jedno krzesło już jakby się rozkracza :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie rozkracza a otwiera na nowe doznania;p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polaczek na budowie zaryzykuje nawet życiem, żeby zadowolić swojego niemieckiego szefa...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raczej tureckiego szefa. Bo prawdziwy Niemiec nie pohańbiłby się taką pracą, w której miałby być brygadzistą Poloczków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na tak postawiony rusztowaniu zgodzą się robić tylko Poloczki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane