A ja tam lubiłam w dzieciństwie taki hardkor. Podrzucanie jak najwyżej, targanie za sierść trzy razy większego ode mnie psa sąsiada, cykliczne próby włażenia na dach domu, w którym mieszkałam i wdrapywanie się na drzewa od tego domu wyższe. Im częściej się wyłożyłam na pysk, tym większą miałam ochot
nie pochwalam takich zabaw...choć nie posiadam potomstwa...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z własnym potomstwem jest bardziej emocjonalnie ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na pewno ...ale takich zabaw bym nie praktykowała;]
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja tam lubiłam w dzieciństwie taki hardkor. Podrzucanie jak najwyżej, targanie za sierść trzy razy większego ode mnie psa sąsiada, cykliczne próby włażenia na dach domu, w którym mieszkałam i wdrapywanie się na drzewa od tego domu wyższe. Im częściej się wyłożyłam na pysk, tym większą miałam ochot
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ochotę na jeszcze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może i świadome, ale raczej nie istnienia grawitacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic straconego marusia0000.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane