Najpierw krowa pozyskuje materiał, potem świstak zawija w sreberka. Same naturalne składniki i metody produkcji, a zatem i robaczek z natury się trafi.
Ale, ale, lubię gorzką czekoladę i turecką chałwę. Reszty nie ruszam głównie ze względu na to, że skład większości słodyczy mógłby powalić konia. Albo dziesięć.
i dwie sliwki smaczliwki i super som pozywki ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a jadłem ostatnio taką z nadzieniem "śliwkowym"...FU**!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słyszałam, że ten akurat dostawca towaru ma czasem na składzie pyszne toffi. Na kacu zazwyczaj. Dlatego jem tylko gorzką.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gorzka....to chyba po mocnym zatwardzeniu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czy ten lizany to przypadkiem nie Maciórewicz ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a jak Wawel ....robi swoje mleczne czekolady???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na razie zatrudnił Lecha...do reklamy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
teraz wiadomo skąd robaki w czekoladzie Wedla na głównej!!!!.....TO OWSIKI!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najpierw krowa pozyskuje materiał, potem świstak zawija w sreberka. Same naturalne składniki i metody produkcji, a zatem i robaczek z natury się trafi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja się tylko zastanawiam nad jednym....jak z tej krowy taka ładna czekolada w tabliczkach....się wydostaje???!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zakładasz odpowiednią końcówkę i masz zgrabne tabliczki, gotowe do owinięcia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hmmm...to teraz się zastanawiam jak "rodzynki" tam trafiają...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Awaria podajnika, filtr czasem przepuszcza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
...A czasami krówka winogronka przetwarza...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a to pewnie jak z "orzechami"....to za mocno zębami...skubnie.....he he
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To ja wolę nie myśleć, skąd się bierze czekolada z nadzieniem toffi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pewnie trzeba...."dostarczyciela" nadzienia....cukierkami nakarmić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo pasztetem z Lidla. Bueee. Samo zło te słodycze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale ZŁO jest fajne....słodkie, kuszące i łatwo dostępne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Muszę zatem się przyznać, że wobec tego akurat zła jestem cnotliwa jak brzydka zakonnica.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ze świecą takiej szukać...tfuj....gromnicą....tfuj...paschałem....nawet nie znajdzie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale, ale, lubię gorzką czekoladę i turecką chałwę. Reszty nie ruszam głównie ze względu na to, że skład większości słodyczy mógłby powalić konia. Albo dziesięć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane