Tescosatan, tak się składa, że równie mocno jak tatuaże, uwielbiam Gwiezdne Wojny. Nie tylko sagi, ale także expanded universe. Szaleję na punkcie wszystkich rzeczy z tym związanych i mogłabym wiele poświęcić dla wielbienia SW, jednak nie własną twarz. : D
Z całą pewnością moc nigdy go nie opuści.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak można się tak oszpecić.Zobaczymy co powie w wieku 60 lat stając przed Lustrem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uwielbiam tatuaże, jednak nigdy chyba nie zrozumiem jak można zrobić je sobie na twarzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty uwielbiasz tatuaże, on Gwiezdne Wojny. A to dwie różne rzeczy. Poza tym, jak wiadomo, ci drudzy są skłonni do dużo większych poświęceń.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tescosatan, tak się składa, że równie mocno jak tatuaże, uwielbiam Gwiezdne Wojny. Nie tylko sagi, ale także expanded universe. Szaleję na punkcie wszystkich rzeczy z tym związanych i mogłabym wiele poświęcić dla wielbienia SW, jednak nie własną twarz. : D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane