Zostanie, nigdzie się za łatwo nie ruszy. Tylko że nie dłużej niż do trzydziestki, bo jak go tak będą wypasać, to dostanie zawału. Przecież wychowanie dzieci to nie jest hodowla tuczników na mięso. Czy oni naprawdę nie widzą różnicy?
"Mówię CI, taki słodki a jak pięknie zjada obiadek, cztery mielone dziś zjadł i wołał jeszcze, kochany" I tak postępuje wielu rodziców, zachwyca się początkiem choroby.
Tak, a po obiedzie na podwieczorek do babci. A potem nie martw się, wcale nie jesteś tłusty, nie słuchaj dzieci w szkole. Słuchaj mamy, weź dokładeczkę.
"Bouli, bouli zostań z nami..."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zostanie, nigdzie się za łatwo nie ruszy. Tylko że nie dłużej niż do trzydziestki, bo jak go tak będą wypasać, to dostanie zawału. Przecież wychowanie dzieci to nie jest hodowla tuczników na mięso. Czy oni naprawdę nie widzą różnicy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Mówię CI, taki słodki a jak pięknie zjada obiadek, cztery mielone dziś zjadł i wołał jeszcze, kochany" I tak postępuje wielu rodziców, zachwyca się początkiem choroby.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, a po obiedzie na podwieczorek do babci. A potem nie martw się, wcale nie jesteś tłusty, nie słuchaj dzieci w szkole. Słuchaj mamy, weź dokładeczkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziecko Micheline...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane