Reklama
Reklama

Komentarze

4
V
very88 Wyjadacz

Na pierwszy rzut oka brzmi rzeczywiście głupkowato, ale spotkałem osoby które z całą świadomością mocno podkreślały różnice między Zatoka Gdańską a "otwartym morzem". Może to po prostu taki skrupulant?

S
Spyszard Wieśniak

Nie skrupulant, tylko zatoka to zatoka a morze to morze :) Nie ma co porównywać chociażby fal we Władysławowie z tymi w Gdyni :P

K
kaja4 Wieśniak

Ważne, że to wiocha. :)

K
kaja4 Wieśniak

Nie sądzę, żeby osoba, która nie jest miejscową mocno podkreślała różnice między zatoką, a 'otwartym morzem'. :)

Reklama