Jak paliłam za szkołą w liceum przychodził jeden przymuł i pytał "macie co przybuchać?". Mylił pojęcia po prostu. Zawsze odpowiadaliśmy, że przybuchać to nie, zapalić owszem, ale nie dla niego. Myślę, że oni znaleźli się w analogicznej sytuacji, tylko że zbyt dosłownie ich zrozumiano.
O! Widzę, że u Ciebie też już świątecznie ;D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie nie, ale u tych panów tak.Panów jeśli można ich tak nazwać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby to była świąteczna reklama, na pewno bym kupiła. Nieważne co.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mnie nie przekonali, musieli by się niebywale postarać by coś mi wcisnąć, a i to mało prawdopodobne:):)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba że papierosy. Papierosów nie trzeba, i tak bym wzięła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dziękuję, nie kurzę:):) więc niech baletują sobie gdzieś indziej:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak paliłam za szkołą w liceum przychodził jeden przymuł i pytał "macie co przybuchać?". Mylił pojęcia po prostu. Zawsze odpowiadaliśmy, że przybuchać to nie, zapalić owszem, ale nie dla niego. Myślę, że oni znaleźli się w analogicznej sytuacji, tylko że zbyt dosłownie ich zrozumiano.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane