Reklama
Reklama

Komentarze

11
O
oliveira Szyderca

Za dziecko po godzinach pracy placówki odpowiadają rodzice. Jeżeli dziecka nie odbiorą - opiekunowie przekazują pociechę do pogotowia opiekuńczego (policja), skąd rodzic może dziecko odebrać. Niby co innego mają szkoły robić? Zapewnić hotel dla pociech zapominalskich kr***nów?

[Usunięty użytkownik]

nie, ale chodzi o godzinę, dawniej takie placówki były otwarte do 18, o 16 wiele rodziców jeszcze jest w pracy i co mają zrobić? a dzięki temu, że świetlica jest otwarta do czwartej pół etatu odpada, a co tym idzie - pieniądze

M
malgolina Wyjadacz

Właśnie,w dużych miastach sklepy czynne są do 18-19.00, nie mówiąc o centrach handlowych.Dobrze jest,jak jeden rodzic kończy o 14.00 to zdąży,ale ilu ma taką pracę,że mogą na zmianę odpierać dzieci? Ilu z nas ma każdy wolny weekend? Ilu z nas pracuje na ranną zmianę? Taka sytuacja to też nie jest...

N
niebieskigsz JP 100%

No i racja. Kto zapłaci za nadgodziny spędzone w szkole ? Rodzice ? Nigdy. Szkoła ? Wcale. Wystarczy się spóźnić na autobus 5,10 min. Dla dojeżdżających to z reguły pół godziny ,, w plecy" jak nie więcej. Rodzice mają to gdzieś skoro mieszka się z reguły w pobliżu szkoły to po co sie śpieszyć..

W
witawu Master

dobrze że nie zamykają z pe****lami, chory kraj

Reklama