Jak by w więzieniu takie coś podali, to naczelmnika by na taczce wywiezli od razu, a organizacje broniace praw czlowieka by sie zucily jak sepy do obronu godnosci bandyty.
W wiezieniu wcale nie jest lepiej:P szczegolnie ze gotuja tam osadzeni, czesto bez zadnego kulinarnego doswiadczenia. Eh...tesknie za zupami z AS w Lesznie :)
ee to na serio lipa, ja trafiłam w lepsze miejsce dwie kromki chleba kostunia masełka i do tego obślizgła szynka, czułam, że zaraz zacznie chodzić ;) noi kompocik 95% wody :D
kochani to i tak jest sporo ja rodziłam niecały miesiąc temu i w koszalinie jest jeszcze gorzej chleb twardy i to 2 małe kromki i kawa inka mimo ze nie karzdy ja pije małe masł i malutkie jajko np. moim zdaniem mama karmiąca pwinna sie dobrze odrzywiać zeby pokarmu nie stracic\...
rodzić, po porodzie leży sie tam 3 doby najkrócej i w przypadku karmienia piersią należy się pożywnie i zdrowo odżywiać a mi to ani na pożywne ani na zdrowe nie wygląda..
3 dni? Na tzw Zachodzie, gdzie lekarze otwarcie przyznaja, ze ciaza to nie choroba, po porodzie niezwykle rzadko lezy sie dluzej niz 1 dzien.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
to na zachodzie, tam jest inne życie u nas leży sie po naturalnym porodzie leży się 3 dni, po cesarce 4, a po poporodowym krwotoku nawet do 2 tyg!! Polska służba zdrowia jest po prostu śmieszna
też mi się wydaje ze to szpital w Mikołowie. Ja rodziłam w tychach i na kolacje dostawała 2 kromki chleba, plaster szynki i kosteczke masła a o cos do picia musialam sama zadbać, nie mówiąc o czymś ciepłym do picia..
Nie bardzo rozumiem...
Z reguły w szpitalach na kolację dostaje się tylko pieczywo i masło-reszta we własnym zakresie!!!
Poza tym na oddziałach położniczych nie ma innej diety-dostają to samo co na innych oddziałach
ze to nie restauracja to nie znaczy ze maja nas byle gownem karmic. a tak na marginesie po co placic skladki zdrowotne jak i tak za wszystko musimy placic z wlasnej kieszeni....
ooo bardzo mądra wypowiedź,czyli jak kobieta leży w szpitalu kilkadziesiąt lub więcej kilometrów od domu to też rodzina ma jej codzienne coś do przegryzienia przynosić??? a może powinna sobie zamówić obiadek z restauracji???
damaJ - zrozum dziecko. Omen jest jeszcze dzieckiem na utrzymaniu rodziców, nigdy nie zapłaciła żadnej składki zdrowotnej, ani innej, nie ma więc poczucia, że ktoś kradnie jej zarobione pieniądze. Nie była zapewne w szpitalu kilkadziesiąt kilometrów od domu, nie doświadczyła więc tego problemu.
Skad ty mozesz wiedziec czy bylam w szpitalu,czy tez nie. Nigdy nie nalezalam do ludzi,ktorzy uzalaja sie nad soba. Nie smakuje? Nie jem,kupuje sobie cos innego. Nie stac mnie? Jem co daja.Tak bardzo boli ze ktos nie narzeka? Skladki placimy za leczenie nie nawpie.. sie jak prosie.
Dają skromnie ponieważ nie wiem czy wiecie, że po porodzie jest zaburzona perystaltyka jelit... ja po cesarce kleik dostałam i jakoś nie narzekałam! Poza tym inne posiłki np zupa przyprawiona mogłaby zaszkodzić dziecku...
no niestety to jest rzeczywistość, jak ja leżałam to też za ciekawie nie było, 4 kromki twardego chleba, kosteczka masła 0,5cmx2 i 3plasterki szynki takie że świat było przez nie widać więc to prawda co ktoś napisał że za coś się te podatki chyba płaci. W Hiszpanii dostają na oddziale pieczone mięso
akurat tu nie widze wiochy bo matki karmiące mają ścisłą diete i musza przestrzegac tego co zjedzą zeby potem dzidzius nie płakał ze matka zjadła schabowego bo ona miała ochote...
Chwila nie jest tu powiedziane,że ta kobieta już urodziła, ani ,że urodziła. Jeśli jeszcze nie urodziła to niestety to jest wiocha...Bo żadna normalnie nic takiego by nie zjadła.
U nas też jest takie... sama takie jadłam i było pyszne... z tymże my mamy chociaż ciepłe picie: kompot, herbatę, kakao itp... a co autor chciałby zjeść w takim razie będąc na miejscu takich matek? może akurat nic innego ani w większej ilości nie można jeść?
A czego Ty oczekiwałaś ?! Jedzenia jak w restauracji,ogromnych porcji ? W szpitalach nie ma tyle pieniędzy,weź pod uwagę ile tam osób jest na oddziałach a na pewno mąż Cię odwiedzał,babcia,ciocia,mama... Więc każdy coś ze sobą przyniósł pomarańcza,jabłuszko,ciateczko,soczek,zupkę...
Skąd wiadomo, że to w szpitalu. Przecież autor mógł równie dobrze zrobić to w domu. Minus. Nie ma tu dowodów na to, że takie jedzenie podano w szpitalu!
Gdzie tu wiocha? Ja też miałem tragiczne wyniki krwi i gorsze jedzenie dostawałem.Albo rodzina ci pomoże (co nieznaczny, że musi albo jest w stanie ci pomóc) albo przetoczą ci krew - sposobów jest dużo a NFZ płaci za pacjenta a nie łóżko więc leżeć możesz :)
To ma być tragiczne jedzenie? Ziemniaki z parówką polane wodą z parówek, dwie gotowane marchewki jako surówka, wszystko bez soli - to jest dopiero tragedia.
Polska służba zdrowia jest biedna i tyle, szwedzkiego stołu się spodziewałeś/aś? Zawsze można przynieść takiej kobiecie coś do jedzenia jeśli się nie podoba.
A czego wy się spodziewaliście na śniadanie lub kolacje takie jedzenie dają. Nie będą wam podawać niewiadomo ile jedzenia. Jedzenie też kosztuje a zwłaszcza jak mają ponad 500 pacjentów.
Służba zdrowia jest od leczenia i głownie na to powinna przeznaczać pieniądze, a nie na dogadzanie pacjentkom i przygotowywanie takich posiłków jakie one sobie życzą ;) Zawsze można poprosić kogoś z rodzinny aby przyniósł coś "dobrego" do jedzenia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wygląda to jakby ktoś puścił na ten chleb pawia. Ale żadna nowina, że żywienie w szpitalach jest gó*****e delikatnie mówiąc.
eeee, no nie gadaj, całe dwie kromki z "czymś tam". normalnie full wypas. a nie plasterek masła i 1/16 serka topionego i łyżeczka dżemiku. ;))))
Ja tu nie widzę żadnej wiochy!!2 kromki chleba na talerzu i soczek jaka w tym jest wiocha??widocznie miała dostać taki posiłek a nie inny!nawet na oddziałach położniczych lekarze decyduja jaki posiłek ma dostać pacjentka.
hej kolego widać jak mało wiesz na temat laktacji ...kobieta nie musi dużo jeść żeby mieć dużo mleka ..Mleko możne być bogatsze w witaminy które zjada matka ,ale nigdy nie jest gorsze niż być powinno.Dodatkowo dostosowuje się do potrzeb maleństwa.Jest inne rano,inne popołudniu i jeszcze inne wieczor
Ja w szpitalu byłem w grudniu, czyli prawie rok temu, ale myślę, że i tak mogę się wypowiedzieć. A więc, jeśli chodzi o jedzenie - na ortopedii każdy dostawał normalne porcje jedzenia - na śniadanie dwie bułki z obkładem, na obiad zupa +ziemniaki i mięsko jakieś, a kolacja różnie. Raz taka jak
śniadanie, innym razem na moim talerzu znalazły się parówki, a nawet płatki z mlekiem. Lecz jeżeli ktoś czekał na zabieg, czy był po zabiegu, czy nawet potrzebował specjalnej diety z innego powodu, to dostawał (bądź też nie - dot. ludzi przed zabiegiem) zupełnie inne porcje.
Ludzie! w szpitalu się leży! i nie potrzebujesz 5000 kalorii. Ilość kalori jest właśnie tak dopasowana.. 2 kanapki z masłem i czymś-tam plus soczek to wystarczająco, no chyba, że matka chce mieć du*e jak szafa trzydrzwiowa i później płakać, że po dziecku przytyła...
Ja po porodzie dostałam kotlety mielone i kapustę zasmażoną a potem wpisano w książecce mojego dziecka "niespokojny krzyk" i co sie dziwić jak karmią ciężkim jadłem
dobrze się sra jak jest po czym chamskie żarcie w szpitalu bo rodzina pomoże a w więzieniu musi extra bo prawa człowieka są naruszone CHAMSTWO I SKU**YSYŃSTWO
aaa tam, wszedzie tak ! jak ja lezałam na patologii rano zupa mleczna z jakas kasza i 1 kromka albo bułka z odrobina margaryny. Na kolarcje do tego plasterek wedliny jakiegoś bloku zmielonego :) polskie realia. I tak sobie myślałam - co robia Ci, co nie maja kasy by sobie coś kupić porządniejszego.
Moja żona też dostawała takie porcje jak urodziła. Na kolacje była bułka z kostką masła. Gdybym nie gotował obiadów i zanosił jej do szpitala(miałem 5 min. z buta od domu) to ona i mały głodowaliby. Ch...j mnie strzela! Nawet więźniowie dostają lepsze racje żywnościowe a ja muszę kur.a na nich płaci
ja jak leżałam w szpitalu to miałam gorzej : ) jako że mam cukrzyce byłam na oddziale diabetologi , wpiepszyli na talerz 4 kromki chleba i jedną chudą kostkę masła do tego po jednym plasterku szynki oraz sera . Oczywiście plasterki tak jak na poł jednej kanapki :)głodowałam po prostu :>
Jak leżałem na zakaźnym bo mam problemy z wątrobą i żołądkiem, to dawali mi małe porcje a do tego żadnych smażonych czy słodkich rzeczy- a to bydlaki! *
*ironia
To zapraszam Was do pewnej białostockiej kliniki, gdzie dawano mi 5 posiłków dziennie i grożono psychiatrykiem, jeśli wszystkiego nie zjem. Na szczęście czasem jakiś pacjent się litował i mi pomagał.
To zapraszam Was do pewnej białostockiej kliniki, gdzie dawano mi 5 obfitych posiłków dziennie i grożono psychiatrykiem, jeśli wszystkiego nie zjem. Na szczęście czasem jakiś pacjent się litował i mi pomagał.
To zapraszam Was do pewnej białostockiej kliniki, gdzie dawano mi 5 obfitych posiłków dziennie i grożono psychiatrykiem, jeśli wszystkiego nie zjem. Na szczęście czasem jakiś pacjent się litował i mi pomagał.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
to szpital a nie restauracja. Tylko narzekać potraficie! To kolacja a nie obiad,że ma być dużo i syto. Opanujcie się ludzie
Jak by w więzieniu takie coś podali, to naczelmnika by na taczce wywiezli od razu, a organizacje broniace praw czlowieka by sie zucily jak sepy do obronu godnosci bandyty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W wiezieniu wcale nie jest lepiej:P szczegolnie ze gotuja tam osadzeni, czesto bez zadnego kulinarnego doswiadczenia. Eh...tesknie za zupami z AS w Lesznie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kilka dni to i na glodowej racji da sie przezyc, jakby tak w wiezieniu karmili, to osadzeni poumieraliby z glodu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiem coś na ten temat pracuje w szpitalnej restauracji we francji, nie do porównania poprostu żal, nie pierwszy raz się z tym spotykam szok
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a przecież państwowa praca zapomniałem "donald" dodać !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w zobaczcie teraz kwitek z wypłaty ile idzie na składki zdrowotne !!!!!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co ? może karmiącej matce kebaba mieli podać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masakra ;/ ale i tak dobrze, że chociaż soczek dali, a nie jak zwykle rozwodnioną gorzką herbatę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ktos narzygal na ten chleb?! To cos wyglada jak zjedzone i zwrocone.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co jest na tym chlebie? Ciężko rozpoznać. Ale i tak zaszaleli, masło starczyło na 2 kromki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dieta "trójka"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tzn? Dalej nie wiem co to jest. Wygląda jak jakaś sałatka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
resztki z wczoraj dla tych co tylko oddychają i trzeba ich karmić, mają lepiej bo nie są świadomi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a soczek to istna fanaberia pięciogwiazdkowa. Mogło być wiadro kompotu z jednej śliwki plus prywatny cukier.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie jest zle, mojej babci na kolacje podali dwie kromeczki chleba i 2 plasterki sera....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To bez smaku sałatka do tego 2 kromki chleba była do tego kosteczka masełka ledwo zakrywająca dziurki w chlebie no i gwóźdź programu soczek :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
też takie śniadania sobie w domu robię....Smacznego!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szpitalna w szpitalu?...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to i tak na bogata. Ja dostawałam 2 kromki chleba, kosteczka masła, odrobina dżemu i twarogu. Oczywiście wszystko bezsmakowe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To i tak dużo. Tam gdzie ja byłam dawali dwie kromki chleba i trochę masła, i to wszystko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ee to na serio lipa, ja trafiłam w lepsze miejsce dwie kromki chleba kostunia masełka i do tego obślizgła szynka, czułam, że zaraz zacznie chodzić ;) noi kompocik 95% wody :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ja narzekałem, że dostałem talerz bezsmakowej zupy... teraz to ja się cieszę, że nie dostałem chleba posmarowanego wymiocinami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na położniczych potrafią i kalafior dać, po którym wszystkie noworodki męczą siebie i wszystkich na oddziale... ale to taka nasza polska rzeczywistość
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W wiezieniu lepiej karmia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obstawiam ze to szpital w Mikołowie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w wiezieniu lepiej karmia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A powinni dać ze dwa hamburgery frytki xxl shejka i cole light:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest dobrze.Jedna kanapka dla mamy a druga dla dziecka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kochani to i tak jest sporo ja rodziłam niecały miesiąc temu i w koszalinie jest jeszcze gorzej chleb twardy i to 2 małe kromki i kawa inka mimo ze nie karzdy ja pije małe masł i malutkie jajko np. moim zdaniem mama karmiąca pwinna sie dobrze odrzywiać zeby pokarmu nie stracic\...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja jak byłam na położniczym to nas lepiej jakoś karmili ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idziesz tam żryc czy rodzić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rodzić, po porodzie leży sie tam 3 doby najkrócej i w przypadku karmienia piersią należy się pożywnie i zdrowo odżywiać a mi to ani na pożywne ani na zdrowe nie wygląda..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
3 dni? Na tzw Zachodzie, gdzie lekarze otwarcie przyznaja, ze ciaza to nie choroba, po porodzie niezwykle rzadko lezy sie dluzej niz 1 dzien.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to na zachodzie, tam jest inne życie u nas leży sie po naturalnym porodzie leży się 3 dni, po cesarce 4, a po poporodowym krwotoku nawet do 2 tyg!! Polska służba zdrowia jest po prostu śmieszna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja leżałam 2 doby
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
też mi się wydaje ze to szpital w Mikołowie. Ja rodziłam w tychach i na kolacje dostawała 2 kromki chleba, plaster szynki i kosteczke masła a o cos do picia musialam sama zadbać, nie mówiąc o czymś ciepłym do picia..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ja widze to "komentujcie" to mnie krew zalewa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Smakówa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie bardzo rozumiem... Z reguły w szpitalach na kolację dostaje się tylko pieczywo i masło-reszta we własnym zakresie!!! Poza tym na oddziałach położniczych nie ma innej diety-dostają to samo co na innych oddziałach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest chleb posmarowany obiadem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kanapka z makaronem....Mmmmm pycha....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Super, to ty chyba nie widziales posilkow na onkologii. ;) Na dziecko pieniadze sie ma, to na normalne jedzenie tez.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest szpital,nie reastauracja pani Gessler. Komus za malo? Niech mu rodzina cos do przegryzienia przynosi, chyba mozna,prawda?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ze to nie restauracja to nie znaczy ze maja nas byle gownem karmic. a tak na marginesie po co placic skladki zdrowotne jak i tak za wszystko musimy placic z wlasnej kieszeni....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie zycie niestety.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ooo bardzo mądra wypowiedź,czyli jak kobieta leży w szpitalu kilkadziesiąt lub więcej kilometrów od domu to też rodzina ma jej codzienne coś do przegryzienia przynosić??? a może powinna sobie zamówić obiadek z restauracji???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiscie jezeli jej nie pasuje to powinna zamawiac sobie z restauracji, co w tym dziwnego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
damaJ - zrozum dziecko. Omen jest jeszcze dzieckiem na utrzymaniu rodziców, nigdy nie zapłaciła żadnej składki zdrowotnej, ani innej, nie ma więc poczucia, że ktoś kradnie jej zarobione pieniądze. Nie była zapewne w szpitalu kilkadziesiąt kilometrów od domu, nie doświadczyła więc tego problemu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skad ty mozesz wiedziec czy bylam w szpitalu,czy tez nie. Nigdy nie nalezalam do ludzi,ktorzy uzalaja sie nad soba. Nie smakuje? Nie jem,kupuje sobie cos innego. Nie stac mnie? Jem co daja.Tak bardzo boli ze ktos nie narzeka? Skladki placimy za leczenie nie nawpie.. sie jak prosie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A i z tego co widze sporo osob ma takie zdanie,a na pewno nie wszyscy sa 20 latkami jak ja, wiec to nie jest kwestia wieku. Zegnam 'bezmozgu'.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy tylko ja nie wiem co jest na tej kanapce?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dają skromnie ponieważ nie wiem czy wiecie, że po porodzie jest zaburzona perystaltyka jelit... ja po cesarce kleik dostałam i jakoś nie narzekałam! Poza tym inne posiłki np zupa przyprawiona mogłaby zaszkodzić dziecku...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żarcie jest takie bo to jest szpital, chcesz poleżeć i się dobrze najeść to idź do wiezienia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co w tym dziwnego ? ja zawsze tyle jem . Zresztą to jest dobra kolacyjka, ja jak leżałam to dostawałam kanapke z mortadelą bleeech
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przynajmniej sok dali :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To i tak luksus u mojej narzeczonej na kolację i śniadanie była bułka z masłem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może miała jakieś zalecenie lekarskie, że tak ma jeść?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ej no sorry to w naszych szpitalach standard. A Co do położniczego to fakt-matka z głodu by umarła, gdyby nie dowozili jedzenia. Autopsja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no niestety to jest rzeczywistość, jak ja leżałam to też za ciekawie nie było, 4 kromki twardego chleba, kosteczka masła 0,5cmx2 i 3plasterki szynki takie że świat było przez nie widać więc to prawda co ktoś napisał że za coś się te podatki chyba płaci. W Hiszpanii dostają na oddziale pieczone mięso
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po co ten szum i tak rodzina żarcie przywiezie a większość pacjentów wyrzuca jedzenie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To widzę że na Śląsku to pogato bo na podlasiu to dostałam tylko chleb z masłem albo parówkę gotowaną (bez masła) no i macie soczek :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
*bogato* i propo to kiedyś ktoś fajnie pokazał jedzenie w greckim szpitalu (kraj bankrut) i w naszym (zielona wyspa) ;p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to juz wiesz dlaczego Grecja jest bankrutem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
akurat tu nie widze wiochy bo matki karmiące mają ścisłą diete i musza przestrzegac tego co zjedzą zeby potem dzidzius nie płakał ze matka zjadła schabowego bo ona miała ochote...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chwila nie jest tu powiedziane,że ta kobieta już urodziła, ani ,że urodziła. Jeśli jeszcze nie urodziła to niestety to jest wiocha...Bo żadna normalnie nic takiego by nie zjadła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dieta matki karmiącej ma być urozmaicona, zdrowa, lekkostrawna i ze świeżych pełnowartościowych produktów, a nie głodówkowa :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiodło Ci się ja byłam trzy dni temu w szpitalu na badaniach i soczka nie dostałam....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aldona22 wyraźnie jest napisane "dla matek karmiących"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i tak lepiej, u nas na położniczym dostałam na kolacje, jajko i suchą bułke..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest kryzys, trzeba jakoś zaoszczędzić ?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U nas też jest takie... sama takie jadłam i było pyszne... z tymże my mamy chociaż ciepłe picie: kompot, herbatę, kakao itp... a co autor chciałby zjeść w takim razie będąc na miejscu takich matek? może akurat nic innego ani w większej ilości nie można jeść?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe co jadł ordynator ???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A według Ciebie powinien tam stać "kopiec kartofli i schabowy". Kobieta która karmi dziecko to nie tucznik.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znam to skądś moja dziś na kolacje w szpitalu dostała 2 kromki chleba i kawałek wędliny + kawę inke hehehe masakra
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mam taki talerz :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czego Ty oczekiwałaś ?! Jedzenia jak w restauracji,ogromnych porcji ? W szpitalach nie ma tyle pieniędzy,weź pod uwagę ile tam osób jest na oddziałach a na pewno mąż Cię odwiedzał,babcia,ciocia,mama... Więc każdy coś ze sobą przyniósł pomarańcza,jabłuszko,ciateczko,soczek,zupkę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tfu, siostro ale niedobre lekarstwo?? Jakie lekarstwo, to kolacja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd wiadomo, że to w szpitalu. Przecież autor mógł równie dobrze zrobić to w domu. Minus. Nie ma tu dowodów na to, że takie jedzenie podano w szpitalu!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo to szpitalny talerz hehe :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w szpitalu maja sie Toba zajmowac od strony medycznej a nie karmic jak prosie na farmie. nikt jeszcze od dwoch kanapek na kolacje nie umarl.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pełen wypas, a jak chce świeżego mleka to w końcu odział dla karmiących jest na pewno jakaś koleżanka się zlituje i da się napić ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie tu wiocha? Ja też miałem tragiczne wyniki krwi i gorsze jedzenie dostawałem.Albo rodzina ci pomoże (co nieznaczny, że musi albo jest w stanie ci pomóc) albo przetoczą ci krew - sposobów jest dużo a NFZ płaci za pacjenta a nie łóżko więc leżeć możesz :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak moja koleżanka była na porodówce to dostawały sucharki i ciepłą wodę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyglada niezle:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To ma być tragiczne jedzenie? Ziemniaki z parówką polane wodą z parówek, dwie gotowane marchewki jako surówka, wszystko bez soli - to jest dopiero tragedia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polska służba zdrowia jest biedna i tyle, szwedzkiego stołu się spodziewałeś/aś? Zawsze można przynieść takiej kobiecie coś do jedzenia jeśli się nie podoba.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tak nieźle, bo masło/margarynę ma na chlebie :) mnie osobiście by takie śniadanko pasowało :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czego wy się spodziewaliście na śniadanie lub kolacje takie jedzenie dają. Nie będą wam podawać niewiadomo ile jedzenia. Jedzenie też kosztuje a zwłaszcza jak mają ponad 500 pacjentów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żallllllllllllllllllllllllllll
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Służba zdrowia jest od leczenia i głownie na to powinna przeznaczać pieniądze, a nie na dogadzanie pacjentkom i przygotowywanie takich posiłków jakie one sobie życzą ;) Zawsze można poprosić kogoś z rodzinny aby przyniósł coś "dobrego" do jedzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wygląda to jakby ktoś puścił na ten chleb pawia. Ale żadna nowina, że żywienie w szpitalach jest gó*****e delikatnie mówiąc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żywienie jest odpowiednie to ludzie sie tak nauczyli żreć jak swinie .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W szpitalach leżą same ślimoki, więc nie należy im się nic więcej. Niech się cieszą, że w ogóle coś dostają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Surwy*syny!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zdiecie musi byc podane z informacja ... Czasem w medycynie sa poczebne scisle diety. Mam nadzieje ze jest taka historia tego zdiecia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze,że jest soczek a nie herbatka - 6 szklanek z jednej torebki ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
OD JEDZENIA SZPITALNEGO, NIKT NIE UMARŁ taka prawda.. w szpitalu się leczy, nie kunsztuje homara ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"kunszuje", a co to za słowo? I z góry odpowiadam że "konszuje" też tu nie będzie pasować
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stawka w szpitalu na 3 posilki to 6.40 zł w wiezieniu to kilkanascie zł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hahah w Poznaniu na Polnej lepiej karmia :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a skomentuję: kto z/za PO - ten wpi...ol
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jadłbym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
student?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
BEZROBOL
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a co wy byście chcieli? catering z włoskich restauracji, dajcie juz spokoj
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niedawno leżałam na takim oddziale i to co zobaczyłam na zdjęciu i tak rarytas ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rany boskie.. wy myślicie, że rodziny nie odwiedzają leżących w szpitalu? przynoszą normalne, zjadliwe żarcie, więc nie gadac głupot.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
eeee, no nie gadaj, całe dwie kromki z "czymś tam". normalnie full wypas. a nie plasterek masła i 1/16 serka topionego i łyżeczka dżemiku. ;))))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
www.wiocha.pl/774939,Szpitalna_kolacja_w_jednym_z_Olsztynskich_szpitali
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sie nie podoba?? to nie jedz!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tu nie widzę żadnej wiochy!!2 kromki chleba na talerzu i soczek jaka w tym jest wiocha??widocznie miała dostać taki posiłek a nie inny!nawet na oddziałach położniczych lekarze decyduja jaki posiłek ma dostać pacjentka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hej kolego widać jak mało wiesz na temat laktacji ...kobieta nie musi dużo jeść żeby mieć dużo mleka ..Mleko możne być bogatsze w witaminy które zjada matka ,ale nigdy nie jest gorsze niż być powinno.Dodatkowo dostosowuje się do potrzeb maleństwa.Jest inne rano,inne popołudniu i jeszcze inne wieczor
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to i tak wypas...ja dostawałam dwie suche kromki na śniadanie i kolacje na obiad krupnik
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koleo podaj adres bo moja za nie dlugo rodzi a u nas soku nie daja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja w szpitalu byłem w grudniu, czyli prawie rok temu, ale myślę, że i tak mogę się wypowiedzieć. A więc, jeśli chodzi o jedzenie - na ortopedii każdy dostawał normalne porcje jedzenia - na śniadanie dwie bułki z obkładem, na obiad zupa +ziemniaki i mięsko jakieś, a kolacja różnie. Raz taka jak
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
śniadanie, innym razem na moim talerzu znalazły się parówki, a nawet płatki z mlekiem. Lecz jeżeli ktoś czekał na zabieg, czy był po zabiegu, czy nawet potrzebował specjalnej diety z innego powodu, to dostawał (bądź też nie - dot. ludzi przed zabiegiem) zupełnie inne porcje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w szpitalu daja sok w kartonie ??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sama poł roku temu rodziłam córkę i w moim szpitalu porcje były bardzo podobne, gdyby nie przynosili mi jedzenia z domu umarła bym tam z głodu:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie! w szpitalu się leży! i nie potrzebujesz 5000 kalorii. Ilość kalori jest właśnie tak dopasowana.. 2 kanapki z masłem i czymś-tam plus soczek to wystarczająco, no chyba, że matka chce mieć du*e jak szafa trzydrzwiowa i później płakać, że po dziecku przytyła...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przecież jak na kolację to jest wystarczająco, nie kumam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja po porodzie dostałam kotlety mielone i kapustę zasmażoną a potem wpisano w książecce mojego dziecka "niespokojny krzyk" i co sie dziwić jak karmią ciężkim jadłem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja Matula leżała na raka w Bytomiu .. jedzenie które dawali pacjentom nawet kot by nie zjadł .. masakra
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobrze się sra jak jest po czym chamskie żarcie w szpitalu bo rodzina pomoże a w więzieniu musi extra bo prawa człowieka są naruszone CHAMSTWO I SKU**YSYŃSTWO
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wygląda jak wyrzygane i rzucone na chleb ... Ohyda
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to jeszcze Nappi, to nawet nie sok tylko najtańszy napój produkowany dla sieci hurtowni Eurocash i sklepów ABC
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moim zdaniem pocja jest normalna.Ciekawi mnie tylko z czym te 2 kromki?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może to jakaś sałatka ze śladową ilością majonezu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chore państwo, chory system. jak podatki nie dadzą nam rady to szpital nas wykończy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No nie wiem, w oln dostawalem parodniowy chleb z maslem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aaa tam, wszedzie tak ! jak ja lezałam na patologii rano zupa mleczna z jakas kasza i 1 kromka albo bułka z odrobina margaryny. Na kolarcje do tego plasterek wedliny jakiegoś bloku zmielonego :) polskie realia. I tak sobie myślałam - co robia Ci, co nie maja kasy by sobie coś kupić porządniejszego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja żona też dostawała takie porcje jak urodziła. Na kolacje była bułka z kostką masła. Gdybym nie gotował obiadów i zanosił jej do szpitala(miałem 5 min. z buta od domu) to ona i mały głodowaliby. Ch...j mnie strzela! Nawet więźniowie dostają lepsze racje żywnościowe a ja muszę kur.a na nich płaci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W szpitalu na pacjenta przypada 6 złotych na dzień na wyżywienie. Bo u nas żeby się dobrze najeść to do więzienia trzeba trafić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja podczas pobytu w szpitalu dostawałam na śniadanie bułkę z serem i herbatę, więc...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kur.. pieprzycie głupoty kobiecie powinno wystarczyć a nie wpieprzają a później chodzą wieloryby po ulicach !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tobie powinni oleju trochę zapodać na kroplówkę bo pierd do lisz jakbyś był co najmniej jeb nię ty ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To pewnie w Jaworznie xd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja jak leżałam w szpitalu to miałam gorzej : ) jako że mam cukrzyce byłam na oddziale diabetologi , wpiepszyli na talerz 4 kromki chleba i jedną chudą kostkę masła do tego po jednym plasterku szynki oraz sera . Oczywiście plasterki tak jak na poł jednej kanapki :)głodowałam po prostu :>
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak leżałem na zakaźnym bo mam problemy z wątrobą i żołądkiem, to dawali mi małe porcje a do tego żadnych smażonych czy słodkich rzeczy- a to bydlaki! * *ironia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co pijałeś??:P Ironia oczywiście:P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zapraszam Was do pewnej białostockiej kliniki, gdzie dawano mi 5 posiłków dziennie i grożono psychiatrykiem, jeśli wszystkiego nie zjem. Na szczęście czasem jakiś pacjent się litował i mi pomagał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zapraszam Was do pewnej białostockiej kliniki, gdzie dawano mi 5 obfitych posiłków dziennie i grożono psychiatrykiem, jeśli wszystkiego nie zjem. Na szczęście czasem jakiś pacjent się litował i mi pomagał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zapraszam Was do pewnej białostockiej kliniki, gdzie dawano mi 5 obfitych posiłków dziennie i grożono psychiatrykiem, jeśli wszystkiego nie zjem. Na szczęście czasem jakiś pacjent się litował i mi pomagał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to szpital a nie restauracja. Tylko narzekać potraficie! To kolacja a nie obiad,że ma być dużo i syto. Opanujcie się ludzie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane