Nie tak do końca - kiedyś było tam okienko z którego kelnerki odbierały zamówione napoje i roznosiły do stolików w ogródku. Schodki nie prowadzą więc donikąd ale do okienka. To się nazywa manipulowanie faktami. Lublin, Dom Nauczyciela
Nie, to nie jest żadne manipulowanie faktami, bo zdjęcie przedstawia stan faktyczny. To okienko jest czynne tylko wówczas, gdy czynny jest ogródek. Ale jak ktoś chce się na siłę czepić, to się czepi. Zapewne jakiś pierwszoroczny student z Dysa, który w lecie nie widział Lublina :)
Nie tak do końca - kiedyś było tam okienko z którego kelnerki odbierały zamówione napoje i roznosiły do stolików w ogródku. Schodki nie prowadzą więc donikąd ale do okienka. To się nazywa manipulowanie faktami. Lublin, Dom Nauczyciela
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, to nie jest żadne manipulowanie faktami, bo zdjęcie przedstawia stan faktyczny. To okienko jest czynne tylko wówczas, gdy czynny jest ogródek. Ale jak ktoś chce się na siłę czepić, to się czepi. Zapewne jakiś pierwszoroczny student z Dysa, który w lecie nie widział Lublina :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane