To żadna wiocha tylko zwyczajna wymiana wahacza w maluchu. O wiele łatwiej jest go wymienić gdy położy się samochód na boku niż wjeżdżając na kanał. Oczywiście trzeba zrobić to z głową i odpowiednio zabezpieczyć samochód przed pogięciem np. starymi oponami i tylną kanapą wyjętą z maluszka ;P
Dobra,ale wytłumaczcie mi po kiego grzyba ta siekiera
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo bez młota nie robota...w tym wypadku bez siekiery ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To żadna wiocha tylko zwyczajna wymiana wahacza w maluchu. O wiele łatwiej jest go wymienić gdy położy się samochód na boku niż wjeżdżając na kanał. Oczywiście trzeba zrobić to z głową i odpowiednio zabezpieczyć samochód przed pogięciem np. starymi oponami i tylną kanapą wyjętą z maluszka ;P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane