I to jest właśnie to chamstwo i arogancja właścicieli małych sklepików. Wszystko wiedzą najlepiej a ty masz się z nimi zgadzać, bo inaczej cie wyśmieją, albo nawyzywają. No i oczywiście ceny o 30% wyże niż w sieciówkach. A później wielki płacz, że klienci wolą pójść do hipermarketów.
Niech sobie sami żrą te swoje wędliny.
Lol gdyby mnie było stać na "ekologiczne" i "pachnące" i "świeżutkie" wyroby to na pewno nie jadł bym tego syfu z marketów, ale mnie nie stać. Dlatego faszeruje się tym gównem i mam nadzieje, że będę żył przez to krócej bo egzystowania w Polsce nie można nazwać "życiem" tylko wegetacją od 10. do 10. następnego miesiąca... z brakiem poważania Konsument...! ! !
Dokładnie gdyby ludzi było stać to by byle czego nie jedli z drugiej strony jak takie sklepiki marże zasuną to się tej ekologii odechciewa bo pan szef merca po roku chce mieć
ciekawe ile wołali za kilo zwyczajnej? ja mam żreć ich g... dużo droższe tylko dlatego, że ekologiczne? 20 dychy za zwyczajną? ile kosztuje kilo szynki w skupie 2 złote? a ja za odpady mam płacić 20? k... jak Polak nie zarobi 1000% to mu się nie opłaca. i zgadzam się z przedmówcą, niech osiedlowce zdychają, ja tam nie robię zakupów bo i po co przepłacać?
Jecie GWno z niemieckiego lydla czy portugalskiej biedy i się potem zdziwicie za jakiś czas, że się raki pojawią. Pozatym dobra wędliniarnia to nie to samo co mały sklepik "żyd" gdzie ceny są 30% wyższe niż w biedzie. Wędlin poniżej 30zł nie ma co kupować, niektórzy psu dają lepsze jedzenie. Tak samo nie ma co kupować dnia 11.06 kiełbasy, co ma datę do 15 lipca...
I to jest właśnie to chamstwo i arogancja właścicieli małych sklepików. Wszystko wiedzą najlepiej a ty masz się z nimi zgadzać, bo inaczej cie wyśmieją, albo nawyzywają. No i oczywiście ceny o 30% wyże niż w sieciówkach. A później wielki płacz, że klienci wolą pójść do hipermarketów. Niech sobie sami żrą te swoje wędliny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
smacznej szynki biedronkowej, ociekającej wodą :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lol gdyby mnie było stać na "ekologiczne" i "pachnące" i "świeżutkie" wyroby to na pewno nie jadł bym tego syfu z marketów, ale mnie nie stać. Dlatego faszeruje się tym gównem i mam nadzieje, że będę żył przez to krócej bo egzystowania w Polsce nie można nazwać "życiem" tylko wegetacją od 10. do 10. następnego miesiąca... z brakiem poważania Konsument...! ! !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie gdyby ludzi było stać to by byle czego nie jedli z drugiej strony jak takie sklepiki marże zasuną to się tej ekologii odechciewa bo pan szef merca po roku chce mieć
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ciekawe ile wołali za kilo zwyczajnej? ja mam żreć ich g... dużo droższe tylko dlatego, że ekologiczne? 20 dychy za zwyczajną? ile kosztuje kilo szynki w skupie 2 złote? a ja za odpady mam płacić 20? k... jak Polak nie zarobi 1000% to mu się nie opłaca. i zgadzam się z przedmówcą, niech osiedlowce zdychają, ja tam nie robię zakupów bo i po co przepłacać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jecie GWno z niemieckiego lydla czy portugalskiej biedy i się potem zdziwicie za jakiś czas, że się raki pojawią. Pozatym dobra wędliniarnia to nie to samo co mały sklepik "żyd" gdzie ceny są 30% wyższe niż w biedzie. Wędlin poniżej 30zł nie ma co kupować, niektórzy psu dają lepsze jedzenie. Tak samo nie ma co kupować dnia 11.06 kiełbasy, co ma datę do 15 lipca...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane