Budka z kebabem....staż... toalety również zero stopni to i jet napewno więcej niż 60 gdy się piecze mięso jeść wolno za swoje pieniądze i wody jak sobie nie kupię to i się nie napije i co ta kobita wie o niewolniczej pracy... ps za godzinę wychodzi mi coś ok 4 zł...wykorzystywanie na maksa od poniedziałku do soboty.
Drobinka, może cię to zdziwi ale z kiosku kokosów nie ma. Opłać teren, punkt(jeśli jest wynajęty), rachunki, zus za siebie i za pracownika i masz szczęście jak ci zostanie równowartość emerytury takiej nienapasionej hieny. Pracowałam w kilku kioskach - śmiech nie praca, i żadne niewolnictwo.
Zapraszam do fabryki, chociażby do wyrabiania zabawek z plastiku. Niech popracuje kilka godzin przy piecu i zobaczymy co wtedy powie o swej "niewolniczej pracy na umowę-zlecenie" z której może zrezygnować z każdej chwili...
Ludzie, praca jest. Trzeba tylko chcieć ją znaleźć.
Bzdura na kółkach. Jak okienko jest uchylone a w kiosku jest wiatrak(koszt wiatraka to najczęściej mniej niż 80zł) to się NORMALNIE pracuje. Nikt jej za nogę do kiosku nie przyszył. Emeryci mają emerytury. Renciści mają renty. Jeżeli taka osoba poświęci tydzień na szukanie nowej pracy to nie umrze z głodu. Większość właścicieli kiosków ma na wyposażeniu czajnik i "służbową" kawę lub herbatę - a jak wiadomo w upały to właśnie ciepłe napoje pozwalają lepiej się czuć.
Mnie bardziej interesuje gdzie ona się załatwia?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Budka z kebabem....staż... toalety również zero stopni to i jet napewno więcej niż 60 gdy się piecze mięso jeść wolno za swoje pieniądze i wody jak sobie nie kupię to i się nie napije i co ta kobita wie o niewolniczej pracy... ps za godzinę wychodzi mi coś ok 4 zł...wykorzystywanie na maksa od poniedziałku do soboty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a kto karze emerytowi i renciscie pracowac? niech dadzą młodym pracować a nie rentka.emeryturka i jeszcze prace zabierają...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może Cię to zdziwi, ale niektórym emerytura czy renta ledwo na leki wystarczy, a żyć za coś trzeba.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drobinka, może cię to zdziwi ale z kiosku kokosów nie ma. Opłać teren, punkt(jeśli jest wynajęty), rachunki, zus za siebie i za pracownika i masz szczęście jak ci zostanie równowartość emerytury takiej nienapasionej hieny. Pracowałam w kilku kioskach - śmiech nie praca, i żadne niewolnictwo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapraszam do fabryki, chociażby do wyrabiania zabawek z plastiku. Niech popracuje kilka godzin przy piecu i zobaczymy co wtedy powie o swej "niewolniczej pracy na umowę-zlecenie" z której może zrezygnować z każdej chwili... Ludzie, praca jest. Trzeba tylko chcieć ją znaleźć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bzdura na kółkach. Jak okienko jest uchylone a w kiosku jest wiatrak(koszt wiatraka to najczęściej mniej niż 80zł) to się NORMALNIE pracuje. Nikt jej za nogę do kiosku nie przyszył. Emeryci mają emerytury. Renciści mają renty. Jeżeli taka osoba poświęci tydzień na szukanie nowej pracy to nie umrze z głodu. Większość właścicieli kiosków ma na wyposażeniu czajnik i "służbową" kawę lub herbatę - a jak wiadomo w upały to właśnie ciepłe napoje pozwalają lepiej się czuć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane