Jaką ciotą trzeba być, by nie znać umiarów w chlaniu? Zaraz pewnie ktoś mi tu wyjedzie, że nie wiem co to zabawa, więc tego kogoś uprzedzę: Naprawdę nie widzę niczego fajniego w schlaniu się jak świna, zrzyganiu się, a potem amnezji i leczeniu kaca. To nie jest zabawa, to jest patologia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Również nie wypowiadam się na temat którego nie znam
jaki zadowolony!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oszczędził na bilecie do zoo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja pi*rdolę. Gorzej jak św***e.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzicz! Po prostu dzicz! Po pierwsze schlał się w cztery doopy, po drugie nie wyczuł "momentu kulminacyjnego"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co by mu dało wyczucie?Ścisnął by krtań?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Większość w miarę kulturalnych moczymordów udałaby się do kibla, albo w krzaki w momencie odczucia, że coś zaczyna być nie tak...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może do tego pawia przyklei się glut i będzie komplet.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo zupa była za słona.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaką ciotą trzeba być, by nie znać umiarów w chlaniu? Zaraz pewnie ktoś mi tu wyjedzie, że nie wiem co to zabawa, więc tego kogoś uprzedzę: Naprawdę nie widzę niczego fajniego w schlaniu się jak świna, zrzyganiu się, a potem amnezji i leczeniu kaca. To nie jest zabawa, to jest patologia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Również nie wypowiadam się na temat którego nie znam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wakacje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane