Ja już nie chce sie znowu rozpisywać ale sam walacze z tą chorobą od 3 lat i staje też na komisji,jak może byc dobrze skoro w skład komisji wchodzi np pediatra lub internista a nie onkolog .A co może ocenic pediatra? ,napisze pacjent zdrowy widac poprawe choroby .Zreszta cała ta komisja to poroniony pomysl wszystko trwa około 5 minut taki maja szacunek dla ludzi chorych
Zgadzam się z tomasz2000, moim zdaniem to jest bardziej prowizorka, niż faktyczne orzecznictwo. Krótka rozmowa z psychologiem, szybki ogląd przez jednego lekarza ( niekoniecznie specjalistę w danej dziedzinie) czasem nawet brak zainteresowania kartą zdrowia. Mam czasem poczucie, że to ma być właśnie ta chwila w oczekiwaniach lekarza na magiczną białą kopertę.
Ja już nie chce sie znowu rozpisywać ale sam walacze z tą chorobą od 3 lat i staje też na komisji,jak może byc dobrze skoro w skład komisji wchodzi np pediatra lub internista a nie onkolog .A co może ocenic pediatra? ,napisze pacjent zdrowy widac poprawe choroby .Zreszta cała ta komisja to poroniony pomysl wszystko trwa około 5 minut taki maja szacunek dla ludzi chorych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzam się z tomasz2000, moim zdaniem to jest bardziej prowizorka, niż faktyczne orzecznictwo. Krótka rozmowa z psychologiem, szybki ogląd przez jednego lekarza ( niekoniecznie specjalistę w danej dziedzinie) czasem nawet brak zainteresowania kartą zdrowia. Mam czasem poczucie, że to ma być właśnie ta chwila w oczekiwaniach lekarza na magiczną białą kopertę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane