I to jest właśnie polska mentalność-zamiast solidaryzować się w"przeżyciach"to zazdroszczą.Nieładnie.A jakby połowa bloku skandowała"do przodu",druga w odpowiedzi"do tyłu",wtedy wszyscy są zadowoleni.A rano przy spotkaniu z tą panią tekst-ale nam było dobrze
Ale tez trzeba zrozumiec lokatorow ze jesli spia i rano czeka ich praca to nawet najciekawsze dzwieki maja prawo ich denerwowac bo musze byc wypoczeci w pracy. Czasem mozna oczywiscie posluchac takich przyspiewek ale co za duzo .. .
Widzę,że wszyscy tolerancyjni dla zakłócaczy ciszy nocnej. Proponuję pomieszkać jakiś czas pod mieszkaniem imprezowiczów i krzykaczy i wstać "wypoczętym" do pracy. Każdy ma prawo do spędzania czasu jak chce, nikt nie zabroni imprezować, jęczeć podczas bzykania, ale do cholery gdzie moje prawo do ciszy w nocy?! Nie da się spać jak nad głową rąbią i krzyczą. Ja na szczęście załatwiłam sprawę przez dzielnicowego i właściciela mieszkania, bo chodziłam jak cień w ciągu dnia. Wprowadzasz się do bloku to pomyśl: ściany są jak tektury przez które wszystko słychać, za ścianą mieszkają inni lu
..ludzie, których należy szanować i wyobraź sobie,że los bywa przewrotny, i kiedyś ty będziesz chciał w spokoju odpocząć a nagle za ścianą ktoś sprowadzi na noc pół dyskoteki i zacznie się impreza. Dobranoc.
...zazdrość...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to jest właśnie polska mentalność-zamiast solidaryzować się w"przeżyciach"to zazdroszczą.Nieładnie.A jakby połowa bloku skandowała"do przodu",druga w odpowiedzi"do tyłu",wtedy wszyscy są zadowoleni.A rano przy spotkaniu z tą panią tekst-ale nam było dobrze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba pracujesz na nocki ;) wiec nie obce Ci te "klocki" ;) P :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapewne napisał to stary nieużywany komin
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale tez trzeba zrozumiec lokatorow ze jesli spia i rano czeka ich praca to nawet najciekawsze dzwieki maja prawo ich denerwowac bo musze byc wypoczeci w pracy. Czasem mozna oczywiscie posluchac takich przyspiewek ale co za duzo .. .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja lubię się drzeć :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I pewnie nieźle się prujesz. Tak mają stare...:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wy chyba ludzie nie wiecie ze najlepiej "drzec sie", w duecie ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzę,że wszyscy tolerancyjni dla zakłócaczy ciszy nocnej. Proponuję pomieszkać jakiś czas pod mieszkaniem imprezowiczów i krzykaczy i wstać "wypoczętym" do pracy. Każdy ma prawo do spędzania czasu jak chce, nikt nie zabroni imprezować, jęczeć podczas bzykania, ale do cholery gdzie moje prawo do ciszy w nocy?! Nie da się spać jak nad głową rąbią i krzyczą. Ja na szczęście załatwiłam sprawę przez dzielnicowego i właściciela mieszkania, bo chodziłam jak cień w ciągu dnia. Wprowadzasz się do bloku to pomyśl: ściany są jak tektury przez które wszystko słychać, za ścianą mieszkają inni lu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
..ludzie, których należy szanować i wyobraź sobie,że los bywa przewrotny, i kiedyś ty będziesz chciał w spokoju odpocząć a nagle za ścianą ktoś sprowadzi na noc pół dyskoteki i zacznie się impreza. Dobranoc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane