Siedzą dwa koty na dachu,stary wyga tłumaczy młodemu na czym polega bzykanie,w pewnej chwili stary kocur tracąc równowagę spada z dachu i w ostatniej chwili łapie się rynny.Młody kot robi dokładnie to samo,wisząc na rynnie tracąc siły stary kocur krzyczy do młodego - nie wyrobię spuszczam się,na to młody- a ja se jeszcze poru.cham :)
ciekawe skąd absurd kradziony...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie z siedziby PIS
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
albo z jakiegoś zakonu :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
myślisz że kot zbawiciela też tak myśli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kot prezesa zawsze myśli o prezesie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kot prezesa jet zawsze w prezesie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A prezes wchodzi w kota w nocy :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo raczej... Yaro wchodzi w wilka... AAAUUUUUUUUU:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Siedzą dwa koty na dachu,stary wyga tłumaczy młodemu na czym polega bzykanie,w pewnej chwili stary kocur tracąc równowagę spada z dachu i w ostatniej chwili łapie się rynny.Młody kot robi dokładnie to samo,wisząc na rynnie tracąc siły stary kocur krzyczy do młodego - nie wyrobię spuszczam się,na to młody- a ja se jeszcze poru.cham :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobry żart tynfa wart:)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane