Nic mnie nie obchodzi czy ktoś wierzy, nie wierzy, chodzi do kościoła czy nie. Ale obrazek z życia wzięty. Pełno jest takich hipokrytów. Na co dzień żadnego szacunku do drugiego człowieka a w niedzielę to tłumy świętych i bogobojnych lecą do kościoła.
Nic mnie nie obchodzi czy ktoś wierzy, nie wierzy, chodzi do kościoła czy nie. Ale obrazek z życia wzięty. Pełno jest takich hipokrytów. Na co dzień żadnego szacunku do drugiego człowieka a w niedzielę to tłumy świętych i bogobojnych lecą do kościoła.