Niestety, w Polsce kler czuje się świetnie. Darmozjady w sutannach dostają pieniądze nie tylko od frajerów zwanych parafianami, ale też od państwa. I nit nie pyta niewierzących i innowierców, czy zgadzają się na to żeby ich podatki były przeznaczane na watykańską mafię. W dodatku państwo płaci "od łebka". Dlatego klechy twierdzą że 95% Polaków to katolicy. Gdyby jednak zapytać rodaków o przynależność do kościoła, to okazałoby się że zaledwie kilkanaście procent społeczeństwa jest związana z tą instytucją.
Wy się martwcie żeby waszych kamienic nie znaleźli, chociaż dopóki macie prezydenta Warszawy to jesteście względnie bezpieczni. Nie zapomnimy jak wyrzucaliście ludzi na bruk. Centrum nie dla biedoty. Lewe testamenty, upoważnienia,a Gronkiewicz-Waltz dała pieczątkę
rude te św***e, to pewnie tusk z rodziną