Ja Wam powiem tak. Przepisy przepisami, pasy pasami. Ale jak stoję przed ruchliwą drogą w centrum czy na obrzeżach miasta i widzę jak gna kilkanaście aut, to staję w wystarczająco dalekiej odległości od pasów by nikt nie pomyślał, że chcę skorzystać. Odczekam pełne 15, góra 30 sekund i spokojnie wchodzę nie powodując, że dęba staje 30 aut bo akurat chcę skorzystać ze swojego przywileju.
Najzabawniejsze jest to że głupi polacy tak cwaniakowali że sobie wywalczyli i niebawem "suwak" trafi do przepisów. Szeryfowie nie będą już potrzebni bo i cwaniaków nie będzie. Dzisiaj jest tak że cwaniak wpycha się z lewego pasa wcześniej przejeżdżając obok 100 osób. Po zmianie przepisów na każdym pasie ustawi się po 50 pojazdów i już sobie cwaniak z lewego pasa nie przycwaniaczy tylko będzie grzecznie stał jak wszyscy. Muuhahahaaaa.
No proszę.
Nie obalili na ziemię, nie skuli rąk, nie skuli rąk za plecami, nie dusili, nie przyciskali do ziemi kolanem,
nie razili paralizatorem, no i nie strzelali.
Nie to co profesjonalna polska policja i jej barbarzyńskie procedury.
Można? - Można.
Ja Wam powiem tak. Przepisy przepisami, pasy pasami. Ale jak stoję przed ruchliwą drogą w centrum czy na obrzeżach miasta i widzę jak gna kilkanaście aut, to staję w wystarczająco dalekiej odległości od pasów by nikt nie pomyślał, że chcę skorzystać. Odczekam pełne 15, góra 30 sekund i spokojnie wchodzę nie powodując, że dęba staje 30 aut bo akurat chcę skorzystać ze swojego przywileju.