Śmiejecie się z Francuskiej policji? Mnie raz szwagier "anglikiem" wiózł nad morzem w Ustce i trafiliśmy akurat na jakiś "trzeźwy poranek". Zatrzymaliśmy się, pan policjant nawet nie popatrzył w naszą stronę. Przełożył mi alkomat przez szybę, kazał dmuchać i powiedział, że ok.
codziennie o 6 w południe bobasek je zupkę