Ja nie widzę w tym nic dziwnego. Myślę, że w życiu nie spotkaliście ludzi, którzy właśnie w Bogu odnajdują oparcie. Wiele osób ma radość życia z tego powodu nie jakieś piwniczaki, które twierdzą że mają depresję a tak naprawdę nic w życiu złego ich nie spotkało oprócz jedynki z matematyki.
Ja Wam powiem tak. Przepisy przepisami, pasy pasami. Ale jak stoję przed ruchliwą drogą w centrum czy na obrzeżach miasta i widzę jak gna kilkanaście aut, to staję w wystarczająco dalekiej odległości od pasów by nikt nie pomyślał, że chcę skorzystać. Odczekam pełne 15, góra 30 sekund i spokojnie wchodzę nie powodując, że dęba staje 30 aut bo akurat chcę skorzystać ze swojego przywileju.
To nawet nie jest Jarek idioci z was