Historia kolegi mojego ojca po operacji, ponoć z życia wzięta :) Obchód na oddziale - był stolec? ... - nie było ... - no to lewatywa! Na drugi dzień to samo -był stolec? .. - nie było! - siostro, lewatywa! Trzeci dzień to samo, lewatywa! Czwartego dnia - był już ten stolec?! - nie było! Ale panie doktorze, nie róbcie mi już tej lewatywy, ja to nawet nie wiem który to jest ten stolec :D haha
Bogusław Wolniewicz - gorliwy członek PZPR przez 25 lat, I sekretarz POP PZPR na WSP w Gdańsku. Obecnie żarliwy zwolennik Radia Maryja. Mnie to wystarczy, żebym każde jego słowo traktował jak używany papier toaletowy.
Gdyby tam rzeczywiście była zupa chmielowa (prawdziwa, nie te siki z browaru SAB Millera) a po bokach krany dla wiernych to zaczął bym pielgrzymować :]
Historia kolegi mojego ojca po operacji, ponoć z życia wzięta :) Obchód na oddziale - był stolec? ... - nie było ... - no to lewatywa! Na drugi dzień to samo -był stolec? .. - nie było! - siostro, lewatywa! Trzeci dzień to samo, lewatywa! Czwartego dnia - był już ten stolec?! - nie było! Ale panie doktorze, nie róbcie mi już tej lewatywy, ja to nawet nie wiem który to jest ten stolec :D haha