Syniu kochany co piszesz polocek.zastanów sie!!!!!niema polockow bo to sa mali ludzie jak twój mozg.ktorzy nie istnieja, nie obrazajac twego rozumowania.Polak,Polaczek.Tak TO SIE odmienia.nawet maly polaczek był,jest bohaterem.moj syn jego corka jest malym polaczkiem.a ty(z malej litery)jestes i zdechniesz glupim anty polockiem.tyle w temacie
No i po co? Dawniej, świętowano przesilenie, a wystawność polegała na tym, że zjadało się trochę więcej niż zwykle. Trochę! Wzrost dobrobytu spowodował, że zamiast trochę, musimy zeżreć aż do pożygu. W spiralę świąt dają się najczęściej wkręcić panie. Okna czyste, bo sąsiadka zobaczy (nic że sezon grzewczy w pełni), podłogi (bo teściowa), prezentów w uj (choć dzieciom już się szafki nie domykają), potraw pełny zestaw choć połowy nikt nie lubi (bo teściowa patrzy) i tak dalej. Zawsze jak proponuje żonie - zróbmy po mojemu: obiad+ ciastko+po jednym prezencie to jest wielkie oburzenie. A po święt
A jeszcze zanim stał się pociągiem był starym samolotem. No bez kitu kabina jak z samolotu.