Czuję się urażony wypowiedziami szlachty z centrum miasta. "Przyzwyczaiłam się do życia w centrum a teraz chcą mnie przenieść na obrzeża"... nosz kurza twarz, mieszkają w norach w centrum miasta, bo to są nory nie mieszkania. Przydzielają im nowe ale źle, tragiczny standard... oczywiście nie ma klepiska na podłodze i kuchni fajerki. Piotrkowska daleko? Jest wszytko, sklepy tramwaje, autobusy, szkoły, przedszkola, nawet zbiorniki retencyjne nad którym szlachta mogłaby oddawać się temu co lubi najbardziej czyli łojenia bronksów
A jak by jedli bratwursty z musztardą, w kajzerce, to znaczyło by, że naziści, zwykli Niemcy, germanofile, niemiecka antifa przebrana za Polaków, czy zwykli ludzie którzy lubią te kiełbaski? Co komu do tego w jakich marszach bierze udział i co je? Myślicie, że nie ma tam normalnych ludzi, nie związanych z ONR czy innymi organizacjami. Ale nie, każdy kto na marszu to nazioł, nacjonalista i szowinista, co powinien surowe ziemniaki w łupinach wpier.alać. Tak to pokazują niektóre telewizje.
Wygląda jak typowy polak na kacu.